Hi-Media

Autor Wątek: Moje cierniste dzieci  (Przeczytany 34596 razy)

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #315 dnia: Styczeń 10, 2018, 16:22:14 »
I tak trzymać  :D ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2018, 16:26:37 wysłana przez anndy123 »

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #315 dnia: Styczeń 10, 2018, 16:22:14 »

greggold

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #316 dnia: Styczeń 10, 2018, 18:48:12 »
Dzięki za odpowiedz a te forum myśla jest po to żeby dzielić się swymi przemyśleniami,uwagami,wątpliwościami i chwalić się swoimi osiągnięciami w uprawie kaktusów więc każdy wywód na ten temat dla mnie nie jest za długi

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1502
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #317 dnia: Styczeń 10, 2018, 20:03:39 »
Śliczne i bardzo kolorowe kwiaty lobivii ale to kwitnąca(!) Parodia maassii mnie urzekła. Takie widoki nie są zwyczajne!  :D

basiaamatorka

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 362
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #318 dnia: Styczeń 11, 2018, 00:38:29 »
I mnie też!

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #319 dnia: Styczeń 11, 2018, 16:28:28 »
To jest ta parodia o której wspominałem wcześniej

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #320 dnia: Styczeń 11, 2018, 16:44:29 »
Moja L mamillosa v kermesina sadzona przez wiele lat na na ogródku bezpośrednio na zagonie

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1502
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #321 dnia: Styczeń 11, 2018, 16:52:08 »
Kolor kwiatów bajkowy. Super roślina, z kwiatem SUPER XXL.  :D

klucha64

  • Znawca
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #322 dnia: Styczeń 13, 2018, 09:56:54 »
Andrzej mam pytanko jak obetniesz korzenie to przed posadzeniem czekasz jakiś czas na zaschnięcie ran, sypiesz węglem itp. czy od razu do ziemi.

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #323 dnia: Styczeń 13, 2018, 12:09:28 »
Kaktusy wyciągam z ziemi jesienią i obcinam korzenie 2/3 jeśli są korzenie palmowe to wszystkie te ciękie i zostawiam do wyschnięcia w cieplejszym miejscu a potem piwnica  +12c przez cały okres zimowana(nie mam zimnej szklarenki ) dodaje dwa zdjęcia  jak wygląda na żywo
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2018, 15:36:55 wysłana przez anndy123 »

klucha64

  • Znawca
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #324 dnia: Styczeń 19, 2018, 16:51:29 »
Pięknie rżniesz :))
Jak będziesz zainteresowany zakupami u Stani to podjedż do Oświecimia i jedziemy.
Jak będziesz w kraju to na początku maja.

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1502
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #325 dnia: Styczeń 20, 2018, 11:57:14 »
Pęknie i odważnie. Ja tyle odwagi nie mam, nigdy nie przycinam korzeni aż tak.
No ale ja rośliny wyjmuję wiosną z podłoża, przycinam i od razu sadzę w nowy substrat, lekko wilgotny. Przy tak dużych ranach mogły by się wdać infekcje i roślina mogła by nie przeżyć.
Tutaj roślina przesycha całą zimę.

klucha64

  • Znawca
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #326 dnia: Styczeń 20, 2018, 18:58:31 »
Jak dla mnie na pierwszym zdjęciu korzenie wzorcowe do sadzenia.
Głębsze doniczki przy sporej ilości roślin przesadzanych co roku to spora ilość substratu.Może Andrzej sadzi w płytkie donice więc tak mocno przycina.

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #327 dnia: Styczeń 20, 2018, 19:07:46 »
Tak sadze do małych doniczek i jak widać na zdjęciu roślina nie ma korzenia palowego za młodu odcięty, jak mi się uda być w maju w Polsce to się umówimy na wyjazd do Oświęcimia mam blisko

klucha64

  • Znawca
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #328 dnia: Styczeń 20, 2018, 19:17:57 »
Spoko! dasz znać wcześniej to umówię nas z Mirkiem.

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 406
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Moje cierniste dzieci
« Odpowiedź #329 dnia: Styczeń 21, 2018, 10:08:58 »
Ja dorzucę jeszcze swoje 3 grosze do zimowania kaktusów bez podłoża. Kiedyś tego próbowałem ale jak miałem 50 roślin. Różnica między zimowaniem bez podłoża a z podłożem nie rzuciła mnie wtedy na kolana. Dziś jest to dla mnie nie osiągalne z uwagi na skalę mojej kolekcji. Mam w tej chwili jakieś 200 skrzynek 60x40cm wypełnionych roślinami i zimą jestem w stanie przesadzić jakieś 30 z nich. Jeśli miałbym to robić 2x (na jesień wybić towarzystwo z doniczek a na wiosnę posadzić ponownie) to z piwnicy zimą nie wyszedłbym nawet na spacer. Do tego dochodzą koszty. Szacuję koszt podłoża dla jednej skrzynki na jakieś 10zł, co przy 200 skrzynkach daje okrągłe 2000zł a to już dla mnie znacząca kwota, którą wolę pozostawić w portfelu np. na zakup połowy biletu lotniczego do Argentyny. Wg mnie wiosenne sadzenie kaktusów jest obciążeniem dla roślin kwitnących wczesną wiosną - np. mediolobiwie. One nie zdążą odbudować systemu korzeniowego i nie są wstanie pociągnąć substancji odżywczych i wody "pełną mocą", co negatywnie odbija się na intensywność kwitnienia. Także obcinanie czy redukowanie rzep to ryzykowna sprawa. Takie rodzaje jak sulki czy właśnie medio są wrażliwe na uszkodzenia rzepy. Drobne korzenie można ciąć do woli ale rzepy bym nie ruszał. Mam takie doświadczenia, że gdy u L.kuehnrichii obciąłem wszystkie koszenie i zostawiłem samą rzepę to ona nie była w stanie już utworzyć nowych korzeni i roślina po 2 latach prób ukorzeniania w końcu zeszła z braku wody. Zatem coś tam na samym końcu rzepy trzeba zostawić, by z tego mogły odbić na wiosnę nowe korzenie. Nie mniej wg mnie ważne jest, by obcinać nadmiar korzeni przy przesadzaniu. To jest naturalne dla kaktusów. One w przypadku suszy automatycznie zabijają swoje włośniki, by przez nie nie tracić wody. Po pojawieniu się deszczu szybko je odbudowują. I jeszcze jedno: zauważyłem, że rośliny przesadzone zimą lub trzymane zimą bez podłoża znacznie szybciej tracą wilgoć. To znaczy, że przez system korzeniowy ucieka sporo wody jeśli jest on naruszony. To oznacza, że małe roślinki nie powinny być zimowane bez podłoża bo to może oznaczać dla nich śmierć przez zasuszenie.