Hi-Media

Autor Wątek: Matucana  (Przeczytany 7698 razy)

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Matucana
« dnia: Kwiecień 17, 2014, 18:56:16 »
1. Matucana Breviflora KK780, Incuio, 4000m
2. Matucana Clavispina KK575, Vulcan Coracora, 3500m
3. Matucana Elongata KK566, Yarinococha, 3800m

Mój skromny zbiór kaktusów parapetowych zamierzam koncentrować na kaktusach górskich z Peru. Im chcę przyglądać się bliżej i każdego roku dodawać coś nowego. Zdecydowanie będę stawiał na jakość, bo miejsca mam niewiele.
Prócz załączonych tu haynei, na moim parapecie są jeszcze:
Matucana Huagalensis
Matucana Weberbaueri
Matucana Intertexta KK 1036, Crisnejas, 2000m
Oroya Baumanii KK792, Yauyos, 3500m
Oroya Borchersii fuscata KK569, Huaraz, 3500 m

Kaktusy są w nowym podłożu, po zraszaniach i pierwszym podlaniu. Serwuję im "spacerki" na balkon w pogodne dni, a noce na razie "w zamknięciu". To na pewno zmieni się w maju. Chciałbym to jeszcze przedyskutować na tym forum, żeby nie popełnić jakiegoś poważnego błędu.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 17, 2014, 19:08:49 wysłana przez Pierrot »

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Matucana
« dnia: Kwiecień 17, 2014, 18:56:16 »

maryjan13

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 860
  • Reputacja: 10
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 17, 2014, 22:53:21 »
Witam kolejnego miłośnika kaktusów.
Piękne rośliny pokazałeś na początek.
Jeżeli chodzi o rodzaj Matucana,to tu na Forum jest jeden miłośnik tego rodzaju.

http://forum.naszekaktusy.pl/index.php?topic=644.0

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 414
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 17, 2014, 23:59:38 »
A czy mógłbyś sprecyzować co dla Ciebie oznacza pojęcie kaktus górski z Peru? Od jakiej wysokości wg Ciebie kaktusy są już tymi górskimi? Czy do tego grona zaliczasz również kaktusy kolumnowe? A co z wszystkimi opuncjami, w tym rodzajami Austrocylindropuntia czy Cumulopuntia? Miałem to szczęście, że byłem 2x w Peru i widziałem kilka tamtejszych roślin nie tylko wysoko w górach ale także nad samym brzegiem Oceanu Spokojnego.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 18, 2014, 11:18:51 »
Dziękuję za odzew. Z Panem Eugeniuszem mam przyjemność wymieniać maile od czasu do czasu, a i Wasze posty na tym forum śledzę z zainteresowaniem.
Co do określenia kaktusy górskie, to zdaję sobie sprawę z mnogości rodzajów, które podchodzą pod to określenie (nawet w Peru).
Bardziej precyzyjnie, co do moich zainteresowań - na początek tylko matucana + ew. oroya - tylko kuliste/cylindryczne, nie kolumnowe. Wysokość: 3000+  - moje kryterium ;-)
W dalszej perspektywie - kierunek Chile (czytam sporo) lub Lobivie (nęcą możliwości kwitnienia :) zwłaszcza współdomowników).

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 414
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 18, 2014, 17:32:21 »
Przy kryterium wysokości +3000m duża ilość matukan Ci odpadnie. Łyse matukanki z północy Peru potrafią rosnąć nawet poniżej 500m. Orojek nie ma zbyt wiele, właściwie są dwie: niemalże niezmienna O.borchersii i nieco bardziej zmienna, z kilkoma formami stanowiskowymi O.peruviana. Domyślam się, że jeśli lobiwki to także tylko te z Peru. Jest ich kilka gatunków oraz odmian, coś udałoby się z tej grupy roślin uzbierać.
Z ciekawych peruwiańskich roślin są jeszcze nisko rosnące islajki, interesujące dwa gatunki Pygmaeocereus oraz mało znana, górska Neowerdermannia peruviana.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 22, 2014, 19:17:04 »
Z mojego punktu widzenia (dostępnej powierzchni na parapecie) chodzi właśnie o to, żeby ograniczyć się bardzo mocno, do kaktusów z jednego kraju i o podobnych wymaganiach. Stąd wybór kaktusów wysokogórskich, a Peru było kryterium wyjściowym :) Dzięki za podpowiedzi co do innych rodzajów kaktusów. Wpisałem je na moją listę i może za jakiś czas uda się je nabyć. Nie ma jednak pośpiechu.
Chciałem podpytać Was o podlewanie, bo w tym temacie nie wyczuwam dokładnie jak nie dopuścić do całkowitego wysychania podłoża. Kaktusy "inne" podlewam latem raz na 3 tygodnie (średnio) i to jest OK. Przy górskich rozumiem, że może to być za rzadko. A może w ogóle wystawić je na zewnątrz i "podlewanie" pozostawić naszej krajowej pogodzie? Czy mielibyście dla mnie jakąś praktyczną radę w tym temacie?

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 414
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 22, 2014, 20:23:07 »
A skąd ten pomysł, że górale nie powinny przechodzić okresu, gdy podłoże jest zupełnie suche? W ich przypadku to właśnie jest konieczność. Wysokogórskie matukany (grupa M.haynei) oraz orojki uprawiam jak wszystkie inne wysokogórskie kaktusy właśnie z przerwami między każdym polaniem na zupełne przeschnięcie podłoża i rosną mi znakomicie: nie za szybko ale nie zniekształcają się i mają ładne ciernie, nie ustępują urodą roślinkom z natury.
Co innego matukany z północy Peru. Rośną one niżej, w bardziej tropikalnych rejonach a zatem wymagają więcej wilgoci w powietrzu i ciepła. Dla nich idealnym miejscem uprawy będzie ciepła szklarnia, gdzie można utrzymać większą wilgotność powietrza.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 22, 2014, 23:12:49 »
Tak czytałem, że nie należy dopuścić do wysuszenia podłoża. W sumie to trochę mnie zdziwiło, ale jak patrzę na pogodę w miejscach, gdzie występują haynei to opady nie są rzadkością. Zatem zacząłem się przychylać do tego, że wilgoć może być im potrzebna. Jeśli jednak Twoje doświadczenia są inne, to ja osobiście wolę "wysuszanie". Czy w okresie wegetacji często zraszasz "górale"? Czy teraz masz już je na zewnątrz? Pod zadaszeniem? To dla mnie cenne porady - punkt wyjścia, który wykorzystam u siebie.

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 414
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 22, 2014, 23:19:42 »
Nie zraszam swoich roślin. Stoją sobie przez sezon w tunelu foliowym. Jak jest wilgotno i chłodno w nocy to nad ranem mają zwykłą rosę. Podlewam raz na 3-4 tygodnie w zależności od pogody. Cenię sobie to, że mam zdrowe rośliny a nie szybki ich wzrost. Przy zbyt częstym podlewaniu zbyt dużo roślin wypada bo zaczynają im podgniwać korzenie.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 23, 2014, 08:55:05 »
Podobna częstość podlewania wynika też z moich obserwacji. Mnie też zależy na zdrowych roślinach a nie na szybkim wzroście. Dzięki za te rady.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 22, 2014, 20:04:00 »
Uff jak gorąco :) Kaktusy pięknie się grzeją i oby tak dalej.
Mam pytanie odnośnie cefalium. W mojej elongacie cefalium wyraźnie nie jest na wierzchołku. Niby to nie tragedia, ale chciałem spytać czy można to jakoś skorygować, np. ustawieniem kaktusa w ciągu dnia, czy takie działanie nie ma sensu?
I chciałem jeszcze spytać o podlewanie i nawożenie. Czy uważacie, że wystarczy nawozić 2 razy w sezonie? Raz już nawoziłem a drugi raz planuję dopiero w sierpniu.
Czy dobrym pomysłem jest podlewanie na bardzo intensywnym deszczu?
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2014, 23:04:43 wysłana przez Pierrot »

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 27, 2014, 18:55:18 »
Drodzy, dzisiaj cały dzień moje kaktusy stały pod folią w upale (miało być deszczowo-burzowo stąd pozostawienie ich pod folią). Efekt jest taki, że kilka z nich wygląda jakby miesiąc nie były podlewane (typowe sflaczenie). Zastanawiam się czy należy je teraz podlać, czy one odbiją z tego stanu (podlewanie było kilka dni temu). No i nie będę miał nic przeciwko, jak ktoś odniesie się do tego co napisałem w poprzednim poście.
P.

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1594
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 28, 2014, 19:53:31 »
Nie mam doświadczeń odnośnie uprawy rodzaju Matucana ale ponieważ jak widzę nikt się do odpowiedzi nie kwapi to napiszę może bardziej ogólnie - bo na innych rodzajach coś tam się znam.

Jeśli jest deszczowa, wilgotna aura i ciepło jest to wymarzona pogoda na podlewanie swoich ciernistych przyjaciół. Oczywiście za wyjątkiem letnich miesięcy (lipiec, część sierpnia) kiedy przechodzą rośliny stan letniego spoczynku.
Jeśli widzisz wyraźnie, że kaktusy są odwodnione (tu napisałeś sflaczałe) nie ma co patrzeć kiedy były podlewane - w ten sposób dają znać o swoich potrzebach. Oczywiście jak pisał wcześniej Tomek z częstotliwością nie ma co przesadzać ale to mogą wytrzymać duże, stare rośliny - młode zwyczajnie bez wody zaschną!
Jeśli rośliny są silne, mają dość słońca aby się nie wyciągnąć to można je podlewać nawozem więcej niż dwa razy w roku. Roztwór sporządzać należy roztropnie czyli dostatecznie rozcieńczony.

Pierrot

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 11, 2014, 22:00:52 »
Mam pytanie konkretne, związane z panującą akurat aurą.
Czy przy takim tygodniu upałów przyspieszacie podlewanie, czy twardo odczekujecie swoje 3 tygodnie?

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 414
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Matucana
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 12, 2014, 23:24:16 »
Patrzę na rośliny i temperaturę. Jeśli na chwilę upały odpuszczą i pojawi się pogoda w kratkę a roślinki są ewidentnie przesuszone to wtedy je podlewam. Zwłaszcza, gdy mają pąki, wtedy tracą zdecydowanie więcej wilgoci i marszczą się niesamowicie. Czasem podlewam tylko te egzemplarze, którym już brakuje wilgoci dla wykarmienia pąków, które właśnie się rozwijają. Te 3 tygodnie to średnia wartość. We wrześniu czy październiku roślinki potrafią dostać wody raz na 4-6 tygodni. Dużo zależy też od wielkości. Małe siewki podlewam 2x w tygodniu, dużym roślinom powyżej 15cm średnicy wystarczy i 2-3x na rok.