Hi-Media

Autor Wątek: Kaktusy Peru książka  (Przeczytany 5267 razy)

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Kaktusy Peru książka
« dnia: Marzec 24, 2013, 11:05:34 »
Kaktusy peruwiańskie nie są zbyt popularne. Powodów jest kilka: moda, mało dostępna literatura, no i chyba główna – większość to kaktusy kolumnowe w światku zwane „patykami”. Do uprawy „patyków” potrzeba miejsca, bardzo opornie kwitną – ale kilka zawsze znajdzie w każdej kolekcji.
Osobiście sentyment po długim pobycie w Peru, do spotkanych ludzi, wspaniałych gór, pięknej przyrody i niesamowitych zabytków pozostał jako pożywka do zajęcia się kaktusami tego kraju. Jest w Ostrzycy Mietek Burghardt który ma tego samego konika, był już 3 krotnie w Peru, ma na swoim koncie „odkrycia” – ale z ogłoszeniem jeszcze trzeba poczekać. Peruwiańskie matukany, oroje, lobiwie, espostoy, hageocereusy, pygmaoecereusy i inne pomału zyskują miłośników. W Czechach piękna kolekcja Hestusa, w Niemczech entuzjasta Holger Wittner no i gorący ich propagator Graham Charles z Anglii.

Ten przydługi wstęp jest zapowiedzią książki właśnie o tych roślinkach. Książka
„101 cactus del Perú” autorstwa Ostolaza Carlos Nano. Jest od roku dostępna też jako pdf w sieci. Nie będę się rozpisywał, ale podam własne tłumaczenie wstępu autora, On najlepiej sam poda powody dla których ją napisał:



Dlaczego kaktusy peruwiańskie?

Książka “101 Cactus del Perú” jest bogato ilustrowaną książkę, pięknymi diagramami  Zawiera 40% gatunków endemicznych Peru.
Zastosowano teksty krótkie i zwięzłe, podane prostym językiem, konwersacyjnie, unikając w miarę możliwości określeń naukowych. Opracowanie zawiera szczegóły, które charakteryzują każdy z rodzajów i gatunków, oraz ponad 550 zdjęć kaktusów z Peru kaktusów. Książka jest skierowana do osób, które lubią peruwiański kaktusy, a chcieliby wiedzieć więcej o nich i nie jest łatwo taką informację uzyskać.

Usprawiedliwienie
Robimy to, ponieważ nie została opublikowany aż do teraz żadna książka, w której zajmowano by się wyłącznie kaktusami peruwiańskimi.
Istnieją tylko dwie książki na ten temat w języku niemieckim, jedną napisał Rauh w 1958 roku, a druga autorstwa Ritter’a z 1981 roku.
Są też inne książki napisane po angielsku, Anderson, w 2001 i Hunt w 2006 roku, ale odnoszą się do całej rodziny kaktusów, jedynie wspomniano w niej o peruwiańskich kaktusach. Wszystkie napisane językiem bardzo technicznych i zamieszczono kilka zdjęć.
Ponieważ istnieje ogromne zainteresowanie kaktusami peruwiańskimi.
Ponieważ niewiele wiadomo o ich właściwościach.
Ponieważ w 80% są różne od kaktusów reszty Ameryki.
Ponieważ autor jest redaktorem „Quepo” i specjalizuje się w tych kwestiach przez ponad 20 lat, to czas na publikacji tej książki.

Jak czytać tę książkę?
Książka prezentuje serię wczesnych koncepcji o kaktusach w ogóle, ale przykłady z Peru, oraz co odróżnia kaktusy od innych sukulentów, z wieloma zdjęciami.
Następnie to sto jeden gatunków zostaje opisanych, są ponumerowane w ścisłym porządku alfabetycznym, w celu ułatwienia dostępu, z ich nazwami botanicznymi, informując za każdym razem o autorze lub autorach i z podania roku w którym zostały one opisane.
Jest informacja, do której należą podrodziny i plemienia w Cactoideae. Każdy gatunek posiada krótki opis anatomiczny i odniesienie do ich rozmieszczenia geograficznego. Towarzyszy średnio 5 zdjęć z opisem w celu ułatwienia identyfikacji.
Zostałeś poinformowany, teraz usiądź wygodnie i ciesz się jej zawartością.

Spis treści
                                                                    Strona
I. Podstawowe informacje                           19

Lokalizacja (miejsce występowania)           20
Pędy, żebra, bulwy (rzepy) i korzenie         22
Areole                                                          24
Ciernie, włoski, glochidy                              26
Kwiaty i liście                                               28
Owoce i nasiona                                          32
Sukulenty                                                     34
Kaktus zróżnicowanie                                  36
Cristaty i f. monstrualne                               38
Pielęgnowanie roślin                                    40
Bibliografia                                                    43

Jedyne co pozostało to rozsiąść się wygodnie w fotelu, postawić na stoliku kieliszek z dobrym argentyńskim winkiem i zacząć wędrówke po peruwiańskich bezdrożach prowadzeni przez Autora.


Pozdrawiam
EUGEN
PTMK Gliwice

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Kaktusy Peru książka
« dnia: Marzec 24, 2013, 11:05:34 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 01, 2013, 07:34:21 »
Trochę jestem zawiedziony marginalnym potraktowaniem lobiwek w tej książce. Brakuje endemicznych gatunków jak L.pampana, L.tegeleriana czy L.hertrichiana, nie ma występującej również w Boliwii L.pentlandii i L.schieliana. Potraktowano również po macoszemu L.maximiliana, której wiele ciekawych odmian rośnie tylko w Peru, choćby L.maximiliana v.corbula, L.maximiliana v.sicuainensis czy L.maximiliana v.intermedia.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 01, 2013, 23:09:59 »
Podzielam Twój niedosyt związany ze skromną reprezentacją lobiwek w książce Ostolazy Carlosa Nano. Interesujące mnie matukany rosną tylko w Peru a wymienione są jedynie: M.aurantiaca, M.aurantiaca subsp. fruticosa, M.aureiflora M.formosa, M.haynei, M.madisoniorum, M.tuberculata.
Autor jednak nadmienia w tytule “101 Cactus del Perú” czyli zakłada przegląd kaktusowego peruwiańskiego  ogrodu.
O kaktusach meksykańskich ukazało się pozycji bardzo dużo.  A.Południowa ze swoimi kaktusami też ma kilkanaście pozycji specjalistycznych: gymnokalycja, sulkorebucje, kaktusy Chile oraz chyba 4 pozycje o lobiwiach.
Kaktusy Peru niestety jakoś szczęścia do publikacji nie miały. Bardzo dawno w 1956 r. ukazała się doskonała pozycja prof. Wernera Rauh,a wydana przez Uniwerytetu w Haidelbergu " Beitrag zur Kenntnis der peruanischen Kakteenvegentation", ale to już przeszło pól wieku.
Trochę nowsza pozycja to "A CACTUS Odyssey" o kaktusach Boliwii, Peru i Argentyny, autorstwa J.D.Mauseth, R.Kieslin i C.Ostalaza. I tylko tyle, aż do ukazania sie ostatniego albumu. Jest wiele opracowań fachowych w wydawnictwach akademickich, ale dla amatorskiego ruchu ma to drugorzędne znaczenie

Książka  “101 Cactus del Perú” ma dla szerokiemu grona czytelników zarysować bogactwo świata kaktusów w Peru, które z uwagi na dynamiczny rozwój przemysłu i rolnictwa niknie w oczach. Do faktu znikania zarośli kaktusowych, autor przekonał władze państwowe które dofinansowały pozycje.
Jeszcze parę słów o  C.Ostalaza. Do niedawna wydawca rocznika Quepo, animator (skromnego) ruchu kaktusowego w Peru. Autor wielu publikacji o sukulentach, członek IOS.


Eugen
Członek PTMK

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 03, 2013, 10:34:45 »
Małe uzupełnienie do mojego wpisu powyżej.
Pisząc o książkach poświęconych kaktusom Peru pominąłem wspaniałą - "The genus Matucana" Biology and systematics of fascinating Peruvian cacti, autorstwa Rob'a Bregman'a.
Wspaniała pozycja, minęło przeszło 20 lat od wydania, a zachowała swoją aktualność. Jedyny feler to kłopot z jej kupnem i wysoka cena.


Pozdrawiam
Eugen
PTMK O/śląski w Gliwicach

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 04, 2013, 12:43:02 »
Moim zdaniem monografie są lepsza od książkom poświęconym kaktusom z konkretnego rejonu. Monografie z zasady powinny być kompletne - książki o danym terenie niekoniecznie. Oprócz tego granice państw są sztucznym tworem człowienia i często nie mają nic wspólnego z występowaniem różnych gatunków czy rodzajów na danym terenie. Takie rodzaje jak np. Lobivia, Islaya, Oreocereus, Trichocereus, Cleistocactus czy Cumulopuntia występują również poza Peru.

Podobną pozycję dla Argentyny popełnił Lambert: Cactus d’Argentine. Książka wydaje się zawierać wszystkie gatunki argentyńskich kaktusów. Są w niej fajne zdjęcia, informacje o poszczególnych gatunkach i ich odmianach i przede wszystkim informacje o lokalizacji stanowisk.

Boliwia to pewnie takiej książki się nie doczeka. Tego typu wydawnictwo dla Boliwii musiałaby zawierać pewnie ze 30% leksykonu Hunta.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 04, 2013, 16:21:45 »
Całkowicie się z Tobą zgadzam, monografia dla regionu czy ew. gatunku to ideał. Tego typu pozycję mam nadzieję napisze Graham Charles. Jeździ często do Peru, dużo pisze do prasy kaktusowej, ma doskonałe stosunki i rozpoznanie w Peru. Pożyjemy, zobaczymy.

Ostolaza od lat zgłasza zagrożenie dla katusów w Peru. Jeszcze w opisie prof. Wernera Rauh,a z połowy lat '50 istniał szeroki pas zarośli kaktusowych na wysokości 500 - 1000 m. npm. wzdłuż prawie całego wybrzeża, aktualnie resztki się z tych zarośli ostały. W jednym numerze Quepo, jest dramatyczny opis znikających stanowisk, zagrożone są całe populacje (np. Matucana huagalensis znaleziona przez Lau, na tym miejscu teraz rosną ziemniaki).
Czytałem wywiad z autorem “101 Cactus del Perú” gdzie wyłuszczał powody dla których napisał tę monografię. Dla większości peruwiańczyków, ale to też dotyczy innych nacji (Meksyk, Boliwia itp), kaktusy to chwasty. Sam z pewnością się z tym spotkałeś. Świadomość ekologiczna biednych farmerów jest znikoma. Książkę napisał więc nie tylko dla "extranjeros - obcokrajowców", ale też dla rodaków. Nad rozbudzenie dumy z własnej bogatej flory i fauny władze Peru pracują od wielu lat. Powstają Parki Narodowe, tłumnie odwiedzane nie tylko przez turystów, ale i swojaków. Dotowały więc tę pozycje i wydało  Ministerio del Ambiente - Ministerstwo Środowiska.  Jak to jest to powolny proces to wystarczy przypomnieć cacsus Rozpudy i pełne złośliwości wypowiedzi o "żabce".

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 04, 2013, 20:32:24 »
Wydaje mi się, że w Peru świadomość kaktusowa lokalesów jest relatywnie wysoka (np. w porównaniu z Boliwią). U południowego sąsiada Indianie nie mieli zielonego pojęcia, że gdzieś między skałami mogą rosnąć takie kurduple jak mediolobiwe. Natomiast w Peru miejscowi raczej kojarzyli rośliny, o które ich pytaliśmy.

O ile blisko ludzkich siedlisk kaktusy w Peru rzeczywiście mogą być wytrzebione to w rejonach trudno dostępnych, gdzie ludzi nie ma to kaktusów pewnie będzie nadal dużo. Góry powoli zaczynają się wyludniać, zwłaszcza w Argentynie i Boliwii, ludzie nie chcą żyć w trudzie i ubóstwie, uciekają do miast. Dla kaktusiarzy jest to problem, bo drogi przestają być przejezdne i w tej chwili bardzo trudno się dostać do klasycznych w przeszłości stanowisk ale dla naszych roślin to tylko lepiej. Oprócz tego jest jeszcze wiele terenów, gdzie człowiek do dziś wcale nie dotarł, myślę iż takich gór w Andach jest większość i tam nasze ulubione roślinki nadal bez przeszkód się rozwijają.

Oczywiście w pobliżu dużych miast dewastacja środowiska postępuje. Rejon Cusco, La Paz, Sucre to miejsca, gdzie wiele stanowisk ciekawych kaktusów zostało doszczętnie zniszczonych. Na szczęście dość często udaje się te same rośliny odnaleźć w innych miejscach, gdzie do tej pory cywilizacja w tej skali jeszcze nie dotarła.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 05, 2013, 22:21:05 »
W myśl powiedzenia - nie było nas był las-.
Peru jest krajem stosunkowo zamożnym. Duże pieniądze są kierowane na szkolnictwo i sport. Akcja propagująca ochronę środowiska, powszechna telewizja, masa turystów zainteresowanych od alpinizmu, po ornitologów, miłośników inkaskiej historii itp. powoduje, że powstaje zainteresowanie własną przyrodą. Przyroda przyrodą a nowe pole, kopalnia, zabudowa czy droga to co innego, potrzeba i tyle . Masz rację, jest może szansa znalezienia w odludnym miejscu populacji już nie obecnego w naturze kaktusa, storczyka czy co by tam innego wspomnieć. Było takich przypadków już kilka, G.Matuszewski na krawędzi nad zaporą Zimapan w Meksyku znalazł Mammillaria scheinvariana, Nelson Padilla na "utajnionych zboczach" odnalazł przez 30 lat zaginioną Matucana huagalensis, Ty i Andrzej Mucha chyba rok temu podobno wyszukaliście nie obecną od dawna Parodia uhligiana. To tak z własnego podwórka, ale czy to ma cieszyć. Przed zachłannością "firm handlowych" - pominę nazwisko i kolekcjonerów na straży celnicy i patrole policji ekologicznej nie wystarczą. Musi być rozbudzone powszechne, powiem górnolotnie OBYWATELSKIE poczucie odpowiedzialności za swoją przyrodę i wyważone przepisy jej ochrony, np. zakaz wywozu roślin, ale pozwolenie na wywóz nasion w sensownej ilości (nie handlowej). Podobne działania widzę prowadzone w Peru, publikacje, Parki Narodowe. Obawiam się, że to jednak mało.

No tom wylał żółci.


Eugen
PTMK

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 05, 2013, 23:08:56 »
Nasiona z Peru wywieźć można więc to chyba nie problem. Tak zastanawiam się, że może być problem z endemitami, które rosną tylko w jednej, konkretnej dolinie. Gdy ktoś wpadnie na pomysł uregulowania rzeki, zabudowania jej koryta tarasami uprawowymi czy też może stworzeniem zapory to wtedy rzeczywiście jest niewesoło z rosnącymi tam kaktusami. Także wysoko w górach wiele miejsc jest obecnie zajętych przez uprawy. Knize i Rausch opowiadali o stanowiskach pięknych roślin, których dziś już nie ma, bo są tam pola.

No cóż, człowiek to największy szkodnik na Ziemi. Całe szczęście, że nadal wiele roślin rośnie w niedostępnych miejscach i jest szansa, by jeszcze dłuuuugo je oglądać w naturze.


Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 06, 2013, 09:16:38 »
Wpadłem w amok pisania, wylałem moje ekologiczne przemyślenia, nie tylko o Peru "ale i całej reszcie".
Zgadzam się, zapora a zwłaszcza górnictwo, które w tym rejonie świata jest głównie odkrywkowe jest zagrożeniem.
Potężne doły eksploatacyjne, hałdy odpadów. Ile to zajmuje miejsca, ogromne połacie.
Jest to problem światowy, oby alarm podnoszony przez Zielonych (ale nie nawiedzonych oszołomów) dał realne korzyści.

Eugen

karolbiegan

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: -1
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 16, 2016, 23:51:31 »
Książeczka ciekawa, macie jeszcze jakieś inne podesłać?

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 402
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Kaktusy Peru książka
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 09, 2016, 08:56:44 »
To że człowiek niszczy przyrodę wiadomo od dawna i to się nigdy nie zmieni w końcu też musi żyć a że w zastraszającym tempie rośnie populacja to i zniszczenia będą coraz większe ktoś musi zginąć by mógł żyć ktoś inny   :-[ :-[więc rozmnażajmy zagrożone gatunki kaktusów i ratujmy ile się da dla przyszłych pokoleń  :)) :)) ale mi się napisało