Hi-Media

Autor Wątek: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe  (Przeczytany 3231 razy)

mchmiel2

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« dnia: Sierpień 16, 2012, 14:09:47 »
Witam. Kaktusami zajmuję sie od 3 lat, mam kilkadziesiąt wiekszyc okazów  z zakupów internetowych jak i pewnie drugie tyle co sam wysiałem. . Dodam że znam abecadło kaktusiarza (z lektury znanej bibli czeskiego autora i nie tylko), aczkolwiek nie pokusiłem sie jeszcze by stosować kwas szczawianowy, przegotowana kranówka daje b. dobre efekty dla starszych okazów (podlewam o 23 , czasem tylko zraszam).

Wysiałem w kwietniu kilka odmian Echinocereusow (triglochidiatusy, coccineusy i inne mrozaki, nasiona stanowiskowe z usa alplains.com),
Substrat - ziemia do sukulentow (market)  + perlit + piach rzeczny (market)  do plastikowych pudelek po surówkach ze sklepów spożywczych wieczko 'prawie' szczelne.
Podlewane wodą przegotowaną (mam na ursynowie b. dobrą , zero chloru etc) Ładnie sobie wykiełkowało w kwietniu b.r. , otwieralem , wietrzyłem na coraz dłużej , a gdy potrzebowałem  już podlać , porobiłem po kilka dziur w denku (metodą rozgrzanego nad palnikiem gwoździa) aby dobrze sie podlewało metodą podsiąkania , a od góry w pokrywkach porobiłem po kilka otworów aby dolatywało regularnie powietrze, i w lipcu gdy bywa w cieniu > 35 C by sie w srodku nie zagotowało.  I tak podsiąkałem raz na 2, 3 tygodnie w zależności od potrzeb; stoi to na balkonie południowym za grubą matowioną szybą (dużo rozproszonego światła) ale temperatura nie za wysoka, bo zapewniony brak bezpośredniego palącego słońca wystawy południowej) . I niestety obserwuję od kilku tygodni 'zatrzymanie' wzrostu siewek - sa ciemne (bordowe) jedynie u wierzchołka przy młodziutkich cierniach mają troche zielonej tkanki. Dodam że nie umierają ( nie zasychają/gniją) - uważam że wody mają nie za mało nie za dużo . Moje podejrzenie to 'złe' wietrzenie.   

W poprzednim roku wysiewałem trichocereusy, turbinaniaki i peyotlaki (te 2 ostatnie z własnych owoców :) , wtedy wszystkie 3 zestawy siewek przepikowałem po ok 2 miesiacach ze słoików do odkrytych doniczek i zaobserwowałem ze 100%  turbiniaków zaczęło bordowiec , gnić i padać - peyote i t.bridgesi nie .  Kilka turb. uratowalo zaszczepienie na pereskipsisie , ale cały czas trzymam je pod 'niby' kloszem z ucietej butelki, bo gdy na probe zabieram klosz, momentalnie bordowieja.

A jak to jest z echinocereusami? zauważyłem ze tylko  1 odmiana ('White Sands') jest kilkukrotnie wieksza od braci z tego samego pudelka; dodam że po doświadczeniu z turbiniakami z poprzedniego roku , staram (staralem ) sie ostrożnie zwiększać dopływ świeżego powietrza. Od paru dni przyjąłem taktykę - częściej podlewam, ale trzymam już bez przykrycia - choć nie widze efektów ciągle 90% tkanki tegorocznych siewek jest bordowa.
Dodam że substrat jest przepuszczalny, popękany , porowaty (metodą uginania brzegów plastikowych naczynek).
Termperatura w nocy nie jest juz od ponad tygodnia taka wysoka (letni spoczynek kaktusow w naszym klimacie zakończony) a moje siewki ciągle czekają , nie powiększają sie za bardzo.
Mam doświadczenie z siewkami tr. bridgesi że bordowiały mi gdy nieco przelałem ale z czasem wracał im wigor i zielona barwa tkanki. W tym roku nie mam pomysłu dlaczego od miesiąca siewki ech. stoją w miejscu, mimo że nie przelałem , a chciałbym by podrosły przed zimą.
Może zakombinować z nawożeniem (rozcienczonym) albo chociaż wode zakwaszać np. sokiem cytrynowym.?

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« dnia: Sierpień 16, 2012, 14:09:47 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 16, 2012, 19:40:54 »
Może jakieś zdjęcia? Wg mnie siewki przez pierwszy rok nie powinny mieć dostępu do pełnego, bezpośredniego słońca. Powinny albo rosnąć w półcieniu albo znajdując się na słonku powinny być czymś cieniowane. Ja stosuję do tego celu jedną warstwę chusteczki higienicznej lub papierowego ręcznika. Nawet w drugim roku na pełnym słonku kaktusy sobie nie radzą. Dopiero po przekroczeniu rozmiaru 1,0-1,5cm średnicy mogą poradzić sobie na pełnym słonku w warunkach identycznych jak dorosłe rośliny.

mchmiel2

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 16, 2012, 23:37:40 »
 słońce zza za matowej szybymialy, jeszcze opowiednio żerdzie balkonu ograniczały słońce (cieniowaly w ramach jak slonce sie przesuwalo na niebie); na foto zaraz po podmoczeniu

Moze troche przesadzilem ze tylko 10% tkanki jest zielonej,  ale na 1 foto wyraznie widac czerwonawe siewki, a na tym 2 foto po lewej odmiana 'white sands' - akurat ta jest najdorodniejsza a odpowiednio inny kuzyn po prawej ma wlasnie najbardziej zahamowany wzrost, moze tego na foto nie widac ale te siewki prawie cale sa ciemne , tylko odrobine zielone przy wierzcholku
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2012, 23:42:39 wysłana przez mchmiel2 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 17, 2012, 06:01:35 »
Jak dla mnie to podłoże jest trochę zbyt żyzne. Do tego chyba jest dość zasolone, bo na powierzchni występują wykwity soli mineralnych. Sugeruję przepikować roślinki do bardziej mineralnego podłoża a na samą górę dać warstwę nieco grubszego, czystego żwirku. Naturalnie wg mnie ilość słonka również można zmniejszyć. Wielkość cierni świadczy o dużym nasłonecznieniu a przy siewkach nie ma to większego znaczenia. Lepiej, gdy siewki rosną szybko i łapią objętość niż gdy stoją w miejscu tworząc duże koluchy.

Kilka zdjęć moich wysiewów z tego i ubiegłego roku poniżej.


Tegoroczne wysiewy


Wysiewy z ubiegłego roku

To wszystko rośnie u mnie w półcieniu, w części tunelu foliowego, która jest pod drzewem. Roślinki mają dużo rozproszonego światła ale pełnego słonka nie mają prawie wcale.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2012, 06:35:46 wysłana przez blabla »

mchmiel2

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 17, 2012, 09:00:38 »
ok, dzieki za diagnoze, poprzesadzam w weekend i zmniejsze 'oswietlenie' , powietrza nie bedę ograniczać;  pod koniec wrzesnia postaram sie podesłać foto

mchmiel2

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Jak zimować siewki echinocereus triglochidiatus?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 13, 2012, 21:21:14 »
Witam,
Przesadzilem , ładnie rosły ale w trakcie wrzesniowego  urlopu ktos inny mi pilnował maluchów i nieco pognilo/poschło, nie chciałbym mieć dalszych strat. Obawiam sie by dobrze przezimować echinocereusy mrozaki  i już więcej ich nie tracić.  Na ten moment prosze o porade:
Czy nadal  podlewać , w zalezności od potrzeb czy zaprzestac w mini namiocie/grow boxie?Gdzie zimowac? przestawic raz , czy przemieszczac w zależności od danego miesiaca/temp na zewnatrz?  Czy dla którejś z opcji 1 / 2 /3 zasadny byłby namiot foliowy ?
Mam do wyboru:
1. okno na korytarzu (północnym) , kaloryfery off , ale bardzo sucho bo w innych cześciach budynku grzeja, okna moge uchylać /rozszczelniac wiec temp moge miec  5-15 stopni zaleznie od dnia (tu trzymam prawie wszystkie dorosle okazy)
2. okno pd w domu - czyli raczej pow 20 st C bo to pokój z  tv room i żona decyduje o kaloryferze ;)
3. kanciapa pn. - wsch. zupelnie bez kaloryfera , otwieranie okna w.g. uznania,  tam zima na parapecie miewam nawet ujemne temp.

Dzieki z gory , Michał

PS. przepraszam za post w złym dziale , jeśli admin uzna , proszę  o przeniesienie do sekcji zimowania
« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2012, 21:48:26 wysłana przez mchmiel2 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Siewki - przyhamowany wzrost / zbordowiałe
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 14, 2012, 10:13:31 »
Przestań podlewać rośliny. Ustaw je na parapecie w pokoju i obserwuj, czy za bardzo nie tracą wilgoci. Jak zbyt mocno podeschną to spryskuj je. Prawdopodobnie spora część roślin w tej chwili jest już bez korzeni i do wiosny nie dotrwa.