Hi-Media

Autor Wątek: Przygotowania do zimy  (Przeczytany 42501 razy)

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 24, 2009, 14:08:40 »
Witam
Muszę uzupełnić swój ostatni post.
Rozpisałem się o poddaszu a sprawa która miała być podstawowa została na koncu wzmiankowana.
Chodzi o regularne doglądanie kaktusów i sprawdzanie czy jakieś draństwo się na naszych pupilach nie pasie. Zima to ulubiony czas, sucho, brak dostępu. Przychodzi wiosna a tu jak mi napisał przed laty znajomy z Bydgoszczy  "Z KŁACZKÓW TO SWETER MOŻNA ZROBIĆ".
Sprawdzać należy regularnie, a w szczeg. staranie Coryfanty, Stenocactusy i inne wełniste.
Pozdrawiam, do wiosny coś ok. 3 miesięcy, no moze odrobina więcej.
Pozdrawiam
Eugen

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 24, 2009, 14:08:40 »

baranowska.beata

  • Gość
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 28, 2009, 14:54:30 »
Ja swoje kaktusy z balkonu szybko zabralam pod koniec pazdziernika,jak byly przymrozki.Teraz stoja na klatce schodowej i maja troche ciemno.A  :)na dworzu zrobilo sie  cieplo.

molly

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 70
  • Reputacja: 4
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 03, 2009, 10:04:33 »
 Hej, moje przygotowania skonczyly sie na zadymieniu calej nowej szklarni, chyba jakas klatwa kaktusowa nademna wisi  :-\ ...
Zaczelam nowa prace wiec moj Gary podjal sie pilnowania kaktusow przed przymrozkiem, oczywiscie u nas zadko temp. spada ponizej 0 ,ale ostatnio o dziwo bylo male ochlodzenie , wiec Garnek martwiac sie o moje malenstwa poszedl zapalic maly piecyk, po jakiejs godzinie patrzy przez okno a w szklarni nie ma zadnego swiatelka czyli ogien zgasl, wiec poszedl sprawdzic co sie stalo jak wyszedl ze szklarni to wygladal jak czarny diabel, wszystko czarne , polki, kaktusy, nawet jedzenie dla zolwi  >:( !
 Wczoraj z placzem mylam wszystko co sie dalo , ale moja piekna czysciotka nowa szklarnia juz nie wyglada tak samo  :'( , oczywiscie nie byla to niczyja wina , bo takie rzeczy sie zdazaja tylko czemu akurat mi, bo albo sztormy, albo ulewy a teraz dym...!!! No kurcze  :(

baranowska.beata

  • Gość
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 03, 2009, 13:56:23 »
Oj,Molly ! To bardzo mi przykro :(Ja bym chyba tez plakala :'(Ale moze wrescie bedziesz miec wiecej szczescia.Ja tez taki pechowiec ;) ,ale nie z kaktusami.Zrobie kiedys z siebie kaleke.Przy szyciu igla sie zlamala i wpadla mi do oka. :)

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 03, 2009, 14:16:14 »
Molly
Współczuję, ubiegłej zimy "tylko chilijczyki" mi zdziczały, a byłem załamany.

Powiem dla pociechy przysłowiem,
"co mnie nie  zabije to mnie wzmocni".
Więc głowa do góry, będzie lepiej a nawet dobrze.
Eugen

prhz

  • Twój admin
  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 276
  • Reputacja: 9
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 03, 2009, 15:48:31 »
Może powinnaś zamienić piecyk na nagrzewnice.  Widziałem w kilku ogrodnictwach jak ogrzewali jedną nagrzewnicą cały tunel. Może jak by się dobrze pokombinowało to dało by się ustawić, że włączała by się samoistnie jak temperatura spanie poniżej określonej temperatury. Myślę, że jest to tańsze i wygodniejsze rozwiązanie

molly

  • Kolekcjoner
  • **
  • Wiadomości: 70
  • Reputacja: 4
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 05, 2009, 16:45:34 »
Dzieki kochani za mile slowa i porady, popatrze po sklepach i zobacze co tam maja do ogrzewania szklarni , ten piecyk byl zakupiony na szybko i chyba nie do konca to przemyslalam.

Jurek

  • Członek PTMK
  • Znawca
  • **********
  • Wiadomości: 165
  • Reputacja: 13
    • Zobacz profil
    • Ariocarpus agavoides
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 26, 2009, 16:39:11 »
Zima dla kaktusów spokój cisza ale to tak na pozór dość dużo się teraz dzieje . jak na zdjęciu widać roślina sie już raczej do lata gotuje

ela

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 03, 2010, 13:57:19 »
Witam Ja swoje kaktusy przenoszę do piwnicy i stoją tam od października do marca. Potem przenoszę  je do domu, gdzie stoją do maja. W maju wynoszę je dwór.

Januszm9

  • Gość
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 16, 2010, 19:53:25 »
Dziś właśnie zakończyłem sezon wszystkie kaktusy zostały przeniesione do pomieszczenia zimowego
uff cała sobota się zeszła trzeba było oberwać przekwitłe kwiatki, zebrać owoce jakie zostały

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1361
  • Reputacja: 24
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 17, 2010, 20:50:31 »
Moje rośliny już dwa tygodnie schowane. Tutaj Ściana Wschodnia, przymrozki przy gruncie do -4 w połowie października!
Z pełnym zabezpieczeniem szklarenki (założenie folii bąbelkowej, styropianu na szyby o dołu) czekam bo narazie słońce jeszcze w dzień ładnie świeci a dla kaktusów każdy dzień ze słońcem jest dobry. No i jak już to zrobię to praktycznie do roślin nie mam dostępu. A szkoda - jeszcze chciałbym się nimi pocieszyć...  ;)

Pozdr.
hen_s

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 25, 2010, 12:33:18 »
Witam
Na Śląsku jeszcze pogada odpowiednia do pozostawienia kaktusów, a przynajmniej ich sporej grupy na dworze w parzeniszczach.
Przymrozki nas oszczędziły, więc lobiwki, sulki, mamilarie, tefraczki jeszcze wystawiają pyszczyska do jesiennego słoneczka.

Mamy wszystko już na tackach, tak że ewakuacja to sprawa 1-2 godzin. Wieczorny odgląd lokalnej prognozy pogoda
i mam nadzieje na jeszcze dni kilka "na pastwisku" je pozostawimy, ale czujność rewolucyjna jest już zalecana.

Pozdrawiam, oby do wiosny i zimowych kwiatuszków.
Eugen
PTMK Śląsk
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2010, 12:40:51 wysłana przez Eugen »

baranowska.beata

  • Gość
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 05, 2010, 21:11:49 »
Ja swoje 2 tygodnie temu przenioslam do piwnicy.Bardzo zaluje ! W tym tygodniu bylo cieplo.Wczoraj bylo 16°C,a dzis 13°C.Tyle tylko,ze pada deszcz.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 22, 2010, 15:36:59 »
Witam
W tym roku troche z nerwami napiętymi, wyczekaliśmy z zabraniem części kolekcji  na poddasze. 
Więc lobiwki, sulki, mamilarie, tefraczki prawie do ostatnich , a było to długo wystawiały pyszczyska do jesiennego słoneczka.
W dwa dni po przenosinach spadł śnieg, to znaczy stały na dworze jak tylko długo się dało.

W myśl przysłowia" jak sobie pościelisz tak się wyśpisz", przekładając to na kaktusy - jak zimę w odpowiednio chłodno, bez robali spędzisz takie będzie kwitnienie. Więc nauczony na błędach minionej zimy, gdzie temeratura oscylowała ok. 15oC a wilgotośc była zbyt duża poczyniłem zmiany. Latoś (czy to nie piękne a zapominane słowo, trącace staropolszczyzną), zrobiłem drzwi na poddasze. Efekt nas zaskoczył, temperatura 9 -10oC, wilgotność spadła. Nareszcie są znośne warunki dla naszych podopiecznych do zimowania.

Pozdrawiam, już tylko patrzeć jak dnia zacznie przybywać. No i prace towarzyszące; wysiewy, literatura, planowanie co z wiosną do roboty.

Eugen
PTMK o/Gliwice




ela

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Przygotowania do zimy
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 24, 2010, 23:44:48 »
Moje kaktusy dawno stoją w piwnicy, już od października. W domu trzymam tylko grudnika, który kwitł mi nie dawno. Pozostałe są  już w piwnicy. Przechodzą stan spoczynku. U  mnie w piwnicy jest zawsze temperatura niska i mniej światła, ale nie przejmuję się tym. W piwnicy będą do końca lutego. Od lutego do początku cieplejszych dni w domu, a od maja na podwórku pod folią. Robię tak od kilku lat. Niektóre kaktusy zakwitają.