Hi-Media

Autor Wątek: Maksymalny wiek roślinki (?)  (Przeczytany 2112 razy)

Rózia

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Maksymalny wiek roślinki (?)
« dnia: Czerwiec 26, 2011, 00:31:59 »
Mam nadzieję że moje pytanie nie wyda wam się głupie  ;)
Czy jest jakiś maksymalny wiek dla kaktusów i sukulentów, po którego osiągnięciu umierają? Chyba musi być, w końcu wszystko umiera, prawda?
Ile "żyją" grudnie? Mam takiego starego strasznie i pamiętam z dzieciństwa jak był duży, okazały i pięknie kwitł. Podejrzewam, że już wyczerpał swój limit. Teraz jest taki marny i nie wiem co z nim matka zrobiła, ale został po nim jeden kikut :(. Co prawda rozmnożyłam go, walczę o niego i się rozgałęzia, ale i tak jakieś te liście marniutkie :(.  Chciałabym żeby był silnym, zdrowym kwiatkiem.
 Nie jestem zbyt sentymentalna, ale tu akurat sentyment jest tak duży że chcę go ratować za wszelką cenę :). Stąd moje pytanie o wiek, może jego czas się "skończył"?

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Maksymalny wiek roślinki (?)
« dnia: Czerwiec 26, 2011, 00:31:59 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Maksymalny wiek roślinki (?)
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 26, 2011, 21:45:35 »
Wszystko zależy od gatunku. Są kaktusy długowieczne, np. niektóre saguaro pamiętają jeszcze czasy przed Kolumbem a niektóre roślinki żyją relatywnie krótko (kilkanaście lat). Doświadczenie w temacie mam niewielkie, ale można spokojnie założyć, że każda roślinka po wysiewie ma przed sobą co najmniej ze 20 lat życia jeśli coś jej nie stanie się złego. Oczywiście myślę tutaj wyłącznie o wykluciu z nasionka. Od momentu zapylenia zegar biologiczny zaczyna tykać i rozpoczynają się procesy starzenia. Zatem roślinka uzyskana z odrostu jest starsza genetycznie niż ta z wysiewu i dlatego najprawdopodobniej będzie gorzej rosła, mniej intensywnie kwitła i łatwiej będzie się degenerowała.
Dobrą wiadomością jest to, że zazwyczaj roślinki, których jedną z metod na przerwanie jest tworzenie odrostów dłużej zachowują swoją witalność. Często dany klon nie degeneruje się przez wiele dziesięcioleci. Do tej grupy można zaliczyć opuncje oraz właśnie epifity - te grupy roślin mają w scenariusz przetrwania wpisane częste rozmnażanie wegetatywnie, więc i nie będą się degenerować tak szybko.
Zatem wg mnie problem z Twoim grudnikiem jest związany wyłącznie z kiepskimi warunkami uprawy. Zatem odpowiednia ich poprawa na pewno przywróci dobrą kondycję roślince.