Hi-Media

Autor Wątek: Na ratunek kaktusa  (Przeczytany 226 razy)

lepionka

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Na ratunek kaktusa
« dnia: Sierpień 01, 2020, 20:53:15 »
Cześć wszystkim.
Próbuję reanimować tego kaktusa, który został porzucony przez właściciela w moim miejscu pracy, kiedy przeszedł na pracę zdalną.
Kaktus się ugina na wszystkie strony świata i ma biały nalot w niektórych częściach.
Ja na kaktusach się za wiele nie znam, więc skorzystałam dzisiaj z forum oraz z artykułów w internecie. Wygląda chyba, że stał w za bardzo nasłonecznionym miejscu tuż przy oknie.Kupiłam podłoże dla kaktusów, keramzyt, większą doniczkę i go przesadziłam oraz podwiązałam go na tyczkach, mając nadzieję, ze jeszcze coś z tego wyjdzie.

I tutaj pytanie do Was, czy macie poradę, jakieś spostrzeżenia, czy coś mogłabym jeszcze zrobić/zmienić? Czy ten biały nalot to infekcja, czy oparzenia?

Zdjęcia przed i po przesadzeniu plus z bliska










« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2020, 20:57:17 wysłana przez lepionka »

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Na ratunek kaktusa
« dnia: Sierpień 01, 2020, 20:53:15 »

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 2193
  • Reputacja: 31
    • Zobacz profil
Odp: Na ratunek kaktusa
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 02, 2020, 08:56:41 »
Masz dobre serce i chwała Ci za to.  :)

Cytuj
Wygląda chyba, że stał w za bardzo nasłonecznionym miejscu tuż przy oknie.
Otóż pozwolę sobie się z Tobą absolutnie nie zgodzić. To jeden z bardziej popularnych kaktusów - Opuntia microdasys. Roślina ta zwykle ma dużo bardziej okrągłe człony - tutaj się wyciągnęły ewidentnie właśnie z braku słońca.

Natomiast nie widzę tutaj żadnego białego nalotu. To co widać to glochidy, naturalne na opuncjach. To samo dotyczy brązowych części rośliny - po jakimś czasie człony tak właśnie wyglądają. Tutaj wydaje się być wszystko w porządku.
Chwieje się i przewraca z braku wody, widocznie nie była długo podlana. Jak dostanie wody będzie bardziej stabilna.

Co mogę doradzić...
1. Postawić roślinę w naprawdę słonecznym miejscu
2. Obciąć te brzydkie, blade, cienkie nowe końcówki. Roślina stworzy nowe, okrągłe, ładne.
3. Nie mogę za bardzo dojrzeć ale wydaje mi się, że substrat o którym piszesz że jest dedykowany kaktusom zupełnie nie jest do niego podobny. Podłoże do kaktusów jest bardziej przepuszczalne, piaszczyste i nie ma takiego czarnego koloru!

Życzę powodzenia w uprawie tej rośliny. A może jak się spodoba to również następnych?  ;)

lepionka

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Na ratunek kaktusa
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 02, 2020, 11:07:30 »
Dziękuję Ci ślicznie za poradę!

A miałam taki problem ze znalezieniem, co to jest za kaktus  ;D aż wstyd!

W zasadzie to nie dopisałam wczoraj, że jak go przesadzałam to ziemia, w której był była całkowicie mokra, zlepiona. Jest możliwość, że właśnie został przelany?
Cieszę się, że kwiat lubi dużo słońca, bo akurat mam bardzo nasłoneczniony pokój i się bałam, że jeszcze może mu krzywdę zrobię!
Obetnę końcówki na pewno :)
Znajdę i przygotuję lepsze podłoże dla niego. Wzięłam to, co było akurat w sklepie i faktycznie za bardzo piaszczyste te podłoże nie jest, dlatego wymieszałam je z keramzytem na sam początek.

Dziękuję jeszcze raz!

lepionka

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Na ratunek kaktusa
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 02, 2020, 11:10:04 »


Życzę powodzenia w uprawie tej rośliny. A może jak się spodoba to również następnych?  ;)

Dziękuję! Mam nadzieję, że uratuję kaktusa. Osobiście kocham kwiaty i jak pójdę na swoje to będę miała ich całą masę łącznie z kaktusami :D

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 2193
  • Reputacja: 31
    • Zobacz profil
Odp: Na ratunek kaktusa
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 02, 2020, 11:19:38 »
Oby to był dobry chociaż przypadkowy początek Twojej przygody z kaktusami. To piękne rośliny nawet bez kwiatów - jeśli jednak zakwitną to kwiatami zwykle pięknymi bądź nawet spektakularnymi. Można to zobaczyć choćby na tym Forum.  :D

Co do  Opuntia microdasys to raczej nie nazwał bym ją przyjazną czy szczególnie nie polecał bym właśnie jej na parapety. Raz dlatego, że jej glochidy (ciernie) są nawet niebezpieczne bo jak się wczepią w skórę to wydobyć je trudno a już jeśli w domu są dzieci to szczególnie na oczy trzeba uważać... A drugie, że urodziwa aż tak nie jest - chociaż uroda to pojęcie względne jak wiemy - a doprowadzić ją do kwitnienia na parapecie jest trudno choć przecież nie niemożliwe.
Polecam za to inne kaktusy, głównie te mniejsze, kuliste które zwykle w miarę szybko zakwitają i potrafią nie reagować na błędy w hodowli.

Jeśli lubisz kwiaty to kaktusy są tym co na pewno powinno Ci się spodobać!  ;)

Czyli zapraszam abyś częściej zaglądała na nasze Forum...