Hi-Media

Autor Wątek: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby  (Przeczytany 176 razy)

Karolina05

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« dnia: Czerwiec 11, 2019, 09:04:21 »
Dzień dobry, około miesiąc temu kupiłam na wystawie kaktusów kilka okazów gymnocalycium. Stoją w raczej słonecznym miejscu, okno pd/wsch, słońce jest tam do około południa. Podlewam lekko raz na ok. 2 tyg.
Pierwsza sprawa: od wczoraj widzę na kaktusie zółrobrązowe, drobne plamki, a na czubku coś jakby pęcherzyki. Czy to znaczy, że ma za dużo słońca? Może opuszczać żaluzję prawie całkowicie zamiast do połowy?
 
Druga sprawa: Już po zakupie, przesadzając kaktus do większej doniczki odkryłam przy korzeniu coś, co przypominało wełnowca (podobne do miniaturowej stonogi, pokrytej białymi włoskami). Oczysciłam kaktus, ale to oczywiście wróciło. Kilka dni temu opryskałam wszystkie cztery gymnocalycium preparatem na szkodniki, włącznie z wełnowcem, przędziorkiem i resztą. Oprysk należy powtórzyć dopiero za kilka tygodni, ale dziś znów był jeden, mały. Jak sobie z nimi poradzić? Podobne stwory zniszczyły mi dawno temu storczyki...

Będę bardzo wdzięczna za pomoc, jestem zupełnie początkująca w temacie :-)
Mam dokładne zdjęcia, ale tu chyba nie da się ich zamieścić..
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2019, 18:50:42 wysłana przez Karolina05 »

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« dnia: Czerwiec 11, 2019, 09:04:21 »

basiaamatorka

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 11, 2019, 14:26:53 »
Zdjęcie się da, tylko niezbyt czułe, popróbuj, tam gdzie polecenie "załączniki i inne opcje dodatkowe".
Jeśli masz szkodniki w korzeniach, to trzeba podlać chemią.

Karolina05

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 11, 2019, 18:54:22 »
Dziękuję, udało się załączyć zdjęcia..faktycznie odkryłam je przy korzeniu, w podłożu. Zamówiłam polecany mi preparat Karate, jak przyjdzie, to spryskam korzeń, całą roślinę i wymienię całe podłoże, po dezynfekcji doniczki. Ma nadzieję, że to pomoże.

basiaamatorka

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 11, 2019, 22:24:45 »
Jeśli masz zamiar wyjmować z doniczki, to wytrzep dokładnie stare podłoże, a całą roślinę zamocz na parę godzin w roztworze środka, potem ze 2 dni suszenie i dopiero potem do nowej - sparzonej  - doniczki z nowym podłożem, i znowu z 7-10 dni nie podlewać; powtórzyć trzeba zabieg za 2 miesiące i potem jeszcze raz; wełnowiec to bardzo odporny pluskwiak.

Karolina05

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 11, 2019, 22:39:37 »
Ok :) wyciągnęłam je z doniczek, oczyściłam dokładnie (było tego dziadostwa trochę na korzeniach, ale mniej niż się spodziewałam). Jutro powinnam mieć już środek (na wełnowce i przędziorki, bo widzę, że mam i jedne, i drugie), wtedy je porządnie potraktuję. Doniczki już wyparzone, podłoże nowe czeka. Mam nadzieję, że się uda, bo z tego, co czytam na forach i stronach często jednak rośliny umierają..

basiaamatorka

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 531
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Gymnocalycium andreae - diagnoza choroby
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 12, 2019, 13:40:23 »
Super, też pamiętaj , że te "łajzy" przechodzą na sąsiednie roślinki.