Hi-Media

Autor Wątek: Nieudane zimowanie - dlaczego?  (Przeczytany 1445 razy)

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 2168
  • Reputacja: 30
    • Zobacz profil
Odp: Nieudane zimowanie - dlaczego?
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 01, 2020, 16:18:33 »
Ależ oczywiście stoją rośliny blisko szyb!
Tylko tyle, że nie wszystkie a tylko ich część... Reszta z tyłu, przystawiona, schowana, poustawiana na przystawionych półkach zamontowanych tylko do zimowania...
Nie ma szans w zimie wejść do szklarenki o oglądaniu roślin czy ich podlewaniu nie wspominając.
Chyba nie dopatrzyłeś powagi problemu: na tak niewielkiej powierzchni hoduję bardzo dużo kaktusów. Nie napiszę ile bo nie wiem dokładnie ale dużych, dorosłych i kwitnących jest dobrze ponad tysiąc a tych małych... cóż, dużo.  ;) Najwięcej problemów jest z zimowaniem i upchnięciem ich na niewielkim metrażu.
Ale oczywiście nie ma z tym problemu, tak właśnie mają zimować. Jak tylko się do nich dostanę i odgruzuję całość to wtedy oczywiście będę mógł prowadzić prace wiosenne. Podlać też trzeba będzie te rośliny które stoją w szklarence cały sezon - bo na podlanie tych które wystawię na odkryty balkon poczekam aż noce staną się naprawdę ciepłe.
Pąków jest mnóstwo to i kwiaty będą niebawem!  :)

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Odp: Nieudane zimowanie - dlaczego?
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 01, 2020, 16:18:33 »

Conrad

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Nieudane zimowanie - dlaczego?
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 02, 2020, 16:10:00 »
Nie spodziewałem się, że trzymasz w domu aż tak dużo kaktusów. Zawrotna liczba. Ale z tego, co napisałeś, masz małą szklarnię na ich potrzeby. Czyli coś takiego, o czym ja mgliście myślę, gdybym miał własny dom. I pomyśleć, że mimo iż są one u Ciebie słabo oświetlone (te dalej od szyb), w wielkim ścisku i całkiem na sucho - to już wypuściły wiele pączków. A ja chucham, dmucham, nawet zimą biegam co drugi dzień oglądać uważnie - i potem na wiosnę nic! Moje rośliny są wyjątkowo niewdzięczne. Może dlatego, że są chore. Znowu jakaś choroba zaatakowała mi Selenicereusa - ale inna od dotychczasowej. Dodałem właśnie nowy wątek i zdjęcia.

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 2168
  • Reputacja: 30
    • Zobacz profil
Odp: Nieudane zimowanie - dlaczego?
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 02, 2020, 18:45:13 »
Kaktusy nie potrzebują, ba, niektórzy twierdzą że wręcz nie lubią nadmiaru opieki. Może o to chodzi w Twoim przypadku?  ;)

anndy123

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 717
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Nieudane zimowanie - dlaczego?
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 25, 2020, 20:16:15 »
Witam Conradzie-- szczerze  ;) przeczytałem twoje posty z Henrykiem -moim zdaniem widać iż jesteś z tych co najpierw kupują rybkę a potem akwarium .Fakt roślina gruboszowata nie zawsze zakwitnie po zimowaniu jeśli nie osiągnie odpowiedniego wieku lub nie nagromadzi związków by wykarmić kwiat, swoje aloesy,lithopsy itp. trzymam w łazience na oknie i nie podlewam całą zimę-tam  mają więcej wilgoci ale podłoże suche temperatura około 16 st.z opuncjami jest tak jeżeli nie będą miały słońca to nie zakwitną choć byś zimował i dziesięć sezonów co do selenicereusa kiedyś miałem grandiflorus w jednym sezonie urósł dwa metry ale to inna bajka te kaktusy potrzebują gorące pomieszczenie nawet zimą u nich okres spoczynku przypada na porę suchą od 35 do 45 st i wyżej a nocą nawet poniżej zera to się tyczy wszystkich roślin pochodzących z Afryki u nas takie warunki ciężko stworzyć to nie znaczy że niższa temperatura będzie zła w przedziale 12-15 st. i na sucho zapewnimy im dobry spoczynek po wyżej tego przedziału zaczną rosnąć i zimą. Na początku mojej przygody z kaktusami żeby zapewnić roślinom chłodniejsze zimowanie wkładałem je pomiędzy ramami okiennymi takie kiedyś były  ;) potem stawiałem na parapet i zrobiłem ramkę z folią i nałożyłem na okno żeby odizolować rośliny od ciepła w pokoju więc nie musiałem zakręcać kaloryfer-- teraz wszystkie moje kaktusy zimuje w piwnicy mam duże okno nie mam tam kaloryferów kolekcje oglądam ze dwa razy zimą mimo to już w grudniu kwitły mi astrophyta  :) nie jestem i nigdy nie będę zwolennikiem wymyślania podłoży dla roślin to jest największa bzdura podręcznikowa cały czas pisze o kaktusach --osobiście próbowałem wiele rozwiązań z podłożem -najlepiej rośliny rosną hydroponicznie bez podłoża bardzo polecam tym którzy mają kilka roslin.Zimowane rośliny zaprzestają wegetacji i tak naprawdę nie potrzebują słońca są wyjątki np. ferokaktus latispinus kwitnie zimą więc nie ma się co przejmować czy maja światło czy nie.Chyba że się ma szklarnie zimową ale to już rarytas przynajmniej dla mnie  :-\