Hi-Media

Autor Wątek: Chory kaktus (?)  (Przeczytany 165 razy)

Foxtail

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Chory kaktus (?)
« dnia: Październik 22, 2017, 13:25:52 »
Witam,
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem do końca pewna czy to faktycznie kaktus jako taki czy jakiś sukulent bądź grubosz. Pojawiło się na nim coś w rodzaju brązowej pleśni czy czegoś takiego, najpierw był to tylko nalot na jednej odnóżce, teraz widzę że zaczyna atakować dalej. Daje się to zetrzeć palcem, ale roślinka jest dość delikatna listki (?) odpadają przy mocniejszym dotknięciu. Zauważyłam też maleńkiego pajączka na doniczce, ale nie wiem czy te dwie sprawy mają ze sobą coś wspólnego. Roślinka ładnie się rozmnaża, ale boję się że przestanie przez ten dziwny nalot. Czy można coś na to poradzić?
Zdjęcia w linkach:

https://imgur.com/a/Vf37t
https://imgur.com/a/GAPOx
https://imgur.com/a/coWw5

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Chory kaktus (?)
« dnia: Październik 22, 2017, 13:25:52 »

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1364
  • Reputacja: 24
    • Zobacz profil
Odp: Chory kaktus (?)
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 22, 2017, 15:47:27 »
Twój sukulent wydaje się  być zaatakowany przez szkodniki - być może mszyce, nie mogę dojrzeć...
Jeśli nalot się klei to jest to.
Jeśli tak to opryskaj preparatem od mszycy i po problemie.
Wszystkie szkodniki również możesz próbować usuwać  ręcznie wacikiem ze słabym roztworem alkoholu ale to pracochłonne i nie daje pewności że się uda zlikwidować wszystkie. 

Foxtail

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Chory kaktus (?)
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 22, 2017, 15:51:23 »
Nie ma na nim widocznych mszyc, chyba że siedzą w ziemi, ale dziękuję za pomoc. Mam nadzieję że podziała :)

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1364
  • Reputacja: 24
    • Zobacz profil
Odp: Chory kaktus (?)
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 22, 2017, 18:08:36 »
Jeśli nie mszyce to może tarczniki? Bo podobnie wyglądają zainfekowane rośliny jak się jeszcze dokładniej przyglądam...

Z domowych metod zwalczania tarczników dobre efekty przynosi mechaniczne czyszczenie pędów/liści. W tym celu można użyć wacika nasączonego lekkim roztworem spirytusu, octem, denaturatem lub wodą z szarym mydłem. Zabieg ten należy wykonać bardzo dokładnie, tak aby znajdujące się pod tarczkami larwy nie zostały rozprowadzone po całej roślinie. Czynność tę należy powtórzyć kilkukrotnie w odstępach kilkudniowych.
Przy licznym występowaniu szkodnika warto połączyć metodę mechanicznego usuwania tarczników z zastosowaniem chemii. Preparaty do opryskiwania roślin to np. Polysect długo działający 005 SL, bądź w formie pałeczek nawozowych lub pastylek do zastosowania doglebowego, np. Tarcznik BR.

Foxtail

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Chory kaktus (?)
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 24, 2017, 19:51:03 »
Spryskałam środkiem na mszyce i zaczął masowo gubić te swoje bąble liście czy jakkolwiek by to nazwać :/ próbowałam zmyć środek spryskiwaczem z czystą wodą. Mycie tego sukulenta wacikiem czy czymkolwiek jest prawie niemożliwe ponieważ jest bardzo delikatny. Wystarczy lekko potrącić łodyżkę i cały opada.