Hi-Media

Autor Wątek: Foliak pełny górali z Andów - blabla  (Przeczytany 4437 razy)

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 10, 2017, 22:23:22 »
Powoli sezon dobiega końca. W tej chwili prawie nie ma kwiatów ale tworzą się ciekawe ciernie. Poniżej mój wybór kilku ciekawszych roślin. Niestety jakość fotek nie rzuca na kolana z uwagi na słabe światło dziś po południu. U nas leje bez przerwy praktycznie 2 tygodnie.


TB087.1 Lobivia acanthoplegma v. oligotricha
Arani, Chochabamba, Bolivia, 3220m


TB631.1 Lobivia aurea fma. robustior
N of Trapiche, San Luis, Argentina, 1329m


TB336.1 Lobivia aurea v. fallax
Patquia, La Rioja, Argentina, 587m


TB364.1 Lobivia aurea v. callochrysea
Santa Barbara, Salta, Argentina, 1498m


TB633.1 Lobivia aurea v. quinesensis
San Martin, San Luis, Argentina, 953m


TB436.1 Lobivia aurea v. shaferi
Chilca, E of Andalgala, Catamarca, Argentina, 1195m

TB047.1 Lobivia chrysochete v. tenuispina
Mendez, Tarija, Bolivia, 3681m



TB133.1 Lobivia cinnabarina 
Otuyo, Potosi, Bolivia, 3110m


TB012.1 Lobivia ferox 
Las Cuevas, Salta, Argentina, 3778m


TB404.1 Lobivia ferox v. longispina
Tafna, Jujuy, Argentina, 3683m


TB179.1 Lobivia ferox v. longispina 'pictiflora'
Cieneguillas, Iscayachi to El Puente, Tarija, Bolivia, 3425m


TB137.1 Lobivia ferox v. potosina
Khucho Ingenio, Potosi, Bolivia, 3751m


TB375.1 Lobivia haematantha v. elongata
Seclantas, N of Molinos, Salta, Argentina, 2229m


TB392.1 Lobivia jajoiana v. nigrostoma
Maimara, Jujuy, Argentina, 2494m


TB241.1 Lobivia lateritia 
La Poromita, Cotagaita to Palca Grande, Potosi, Bolivia, 2449m


TB234.1 Lobivia lateritia v. cotagaitensis
Cajon, S of Cotagaita, Potosi, Bolivia, 2799m


TB147.1 Lobivia lateritia v. rubriflora
San Pedro to Culpina, Chuquisaca, Bolivia, 3128m


TB277.1 Lobivia maximiliana 
SE of Pomata, Puno, Peru, 3875m


TB777.1 Lobivia maximiliana v. intermedia
Caraybamba, SE of Chalhuanca, Apurimac, Peru, 3552m


TB585.1 Lobivia pugionacantha v. alberi
11km W of Tupiza, Potosi, Bolivia, 3954m


TB594.1 Lobivia pugionacantha v. cornuta forma
Palqui to Chorcoya, Tarija, Bolivia, 3797m


TB078.1 Lobivia pugionacantha v. cornuta
Yunchara, Tarija, Bolivia, 3797m


TB406.1 Lobivia pugionacantha v. corrugata
Suripujio, E of Yavi, Jujuy, Argentina, 3663m


TB055.1 Lobivia pugionacantha v. culpinensis
Mal Paso,  W of Impora, Potosi, Bolivia, 3977m


TB057.1 Lobivia pugionacantha v. culpinensis
Mal Paso,  W of Impora, Potosi, Bolivia, 3707m


TB136.1 Lobivia pugionacantha v. versicolor
Khucho Ingenio, Potosi, Bolivia, 3919m


TB567.1 Lobivia pugionacantha v. versicolor
Huaca Cancha, N of Incahuasi, Chuquisaca, Bolivia, 3585m


TB606.1 Lobivia pugionacantha varieta
Salo, Tupiza to Atocha, Potosi, Bolivia, 3726m


TB792.1 Lobivia schieliana forma
Churubamba, S of Chuma, La Paz, Bolivia, 3326m


TB184.1 Lobivia variispina 
Iscayachi to Cana Cruz, Tarija, Bolivia, 3432m


Lobivia wrightiana 
Izcuchaca, Huancavelica, Peru, 3349m

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 10, 2017, 22:23:22 »

maryjan13

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 839
  • Reputacja: 10
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 10, 2017, 23:42:51 »
Wszystkie lobiwki pięknie prezentują się na zdjęciach.

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1523
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 11, 2017, 16:35:14 »
Wspaniałe rośliny, doskonale pokazane.   :)

Dla mnie ładniejsze lobivie to są te mniej ociernione (tych zresztą pokazujesz mniej) - ale wiem, że większość będzie odmiennego zdania. W każdym razie rośliny super!!   ;D

Yukis12

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 12, 2017, 17:54:49 »
Piękne kaktusy i bardzo fajne zdjęcia. Przyjemnie się to przegląda :) Ja osobiście jestem fanem tych większych kaktusów. Pozdrawiam.

basiaamatorka

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 368
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 27, 2017, 16:11:17 »
Wielce oryginalna lobivia - taka jakby inna - TB436.1 Lobivia aurea v. shaferi
Chilca, E of Andalgala, Catamarca, Argentina, 1195m.

Zachęcona aż sama u siebie poprzyglądałam się cierniom na moich roślinach.

klucha64

  • Znawca
  • ***
  • Wiadomości: 131
  • Reputacja: 2
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 31, 2017, 13:19:13 »
To co lubię i bardzo cenię to pedantycznie prowadzona kolekcja jestem pełen podziwu mam rodzinę w Gdyni i niestety wiem jaka panuje pogoda w tym rejonie a mimo wszystko dajesz rade! takim foliakiem można się chwalić (cokolwiek to znaczy) na całym świecie! pozdrawiam z południa Polski.

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 31, 2017, 22:16:05 »
Tomek abyś z ostatniej wyprawy do Argentyny przywiózł nie opisane gatunki nie hybrydy życzę z całego serca

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 21, 2018, 08:35:04 »
Tym razem byłem w Boliwii. Może następnym razem uda się wyskoczyć do Argentyny. Choć na miejscu byliśmy tylko 2 tygodnie to udało się nam zobaczyć kilka bardzo ciekawych roślin. Wydaje się, że wśród nich są 2-3 nieopisane lobiwki, 1-2 nowe sulki, 2-3 nieznane dotąd parodie oraz sporo dziwnych weingarcji. Na razie nie mogę puścić pary z ust o szczegółach, bo może będziemy chcieli to poopisywać. Szukamy obecnie możliwości popełnienia takiego opisu wraz z dopełnieniem wszelkich formalności.

Poniżej wrzucam trochę fotek Lobivia ferox v.longispina z Berque. Ciekawe jest, że te rośliny mają nasiona jak u L.lateriti. Kto wie, może to naturalna hybryda. Interesująca jest paleta barw kwiatów tych roślin z jednego stanowiska. Ja doliczyłem się 5 różnych barw czy odcieni.


TB1036.1   Lobivia   ferox   v. longispina
Berque, Potosi, Bolivia, 3867m













hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1523
  • Reputacja: 27
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 21, 2018, 08:50:46 »
Wspaniałe fotki, doskonałe rośliny no i te zmienności... Dla mnie bajka.  ;D

BARDZO zainteresowały mnie wiadomości o nowych odkryciach - szczególnie parodii i lobivii. No i o możliwości ich opisów!! Trzymam kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia!  :))

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 21, 2018, 11:58:01 »
Zawsze mnie fascynowały rośliny w warunkach naturalnych heroina dla nas idzie się zarazić chorobą kaktusy ;D ;D ale co do tak dużej różnicy w odmianach to jestem sceptyczny 90 % to hybrydy międzygatunkowe zadajcie sobie pytanie czy macie wpływ na to gdzie ta pszczoła poleci i co zapyli   8) 8)a najśmieszniejsze jest to iż gatunki znajezione na stanowiskach polowych dostają nazwę i numer a te wychodowane  w szklarni gdzie chodzi o to aby uzyskać pięknie wygladającą i kwitnącą to kundel a sami chodujecie prawie same kundle nie mając pojęcia >:(
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2018, 12:06:24 wysłana przez anndy123 »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 21, 2018, 16:14:59 »
Do końca nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Jeśli na stanowisku miałyby być hybrydy to także musiałyby tam być dwa inne gatunki, z których te hybrydy powstają. Na kliku stanowiskach obserwowałem taką sytuację ale nie tam. Nie było tam innych lobiwek, populacja była dość stabilna, cechy takie jak nasiona, owoce, ciernie, pędy były wspólne, tu się nic nie zmieniało. Jedynie kolory kwiatów wariowały oraz kolory cierni i pędów. To trochę jak u Homo sapiens. Kolorem skóry lub włosów często się różnimy ale to jeszcze nie powód, by uznać nas za kilka odmiennych gatunków lub zbiór hybryd.

Co do numerów polowych czy kolekcyjnych to są one prywatną sprawą każdego hodowcy. Nie ma przecież żadnych ograniczeń co do nadawania numerków zarówno roślinom z natury jak i tym z kolekcji. Hybrydy kolekcyjne to domena Henia, on o tym napisać może najwięcej ale zdaje się że nie brakuje im odpowiednich metod klasyfikowania.

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 21, 2018, 18:18:10 »
Tak do prawdy nikt do końca nie sprawdził genetycznie rozszerzenia gatunkowego i występowania kaktusów danej populacji  wiadomo to kosztuje to że kaktusy różnią się  wyglądem czy kolorem kwiatów wynikających z warunków klimatycznych  to nie oznacza że są innym rodzajem czy gatunkiem większość kaktusów są tak do siebie podobne a mimo to mają innne nazwy czy numery polowe zwierzęta czy ptaki i owady potrafią przebyć nawet kilkadziesiąt kilometrów a wiadomo w obszarze górskim to ma bardzo duże znaczenie i to że akurat w danym rejonie nie kwitną inne gatunki to w ogóle nie oznacza że nie były zapylone innymi rodzajami i to jest furtka dla zdobywców nowo znalezionych gatunków a to prestiż no oczywiście zapisanie się do historii nie ujmuje twoich osiągnięć ale to wszystko jest szyte grubymi nićmi

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 21, 2018, 18:53:41 »
Przecież istnieją bariery przed krzyżowaniem się poszczególnych gatunków a tym bardziej rodzajów. To tak jak pies z kotem, to że żyją na tym samym terenie wcale nie oznacza, że tworzą hybrydy. Co z tego, że parodia rośnie razem z rebucją czy lobiwi kiedy, one nie tworzą krzyżówek. Najczęściej jeśli na jednym terenie rosną dwa gatunki z tego samego rodzaju to albo tworzą jedną populację i stają się jednym gatunkiem albo tworzą barierę zabezpieczającą oba gatunki przed krzyżowaniem. Np. Parodia maxima rośnie razem z Parodia maassii ale one nie krzyżują się, bo kwitną w innych terminach. Lobivia cardenasiana rośnie razem z Lobivia tiegeliana ale one nie krzyżują się, bo są zbyt odległe od siebie genetycznie. Często barierą w krzyżowaniu się są wysokości. np. Lobivia lateritia rośnie na wysokości ~2000-2500m a L.pugionacantha rośnie powyżej 3000m i nie mają szans skrzyżować się. W kolekcjach to co innego, rośliny z odległych stanowisk rosną razem i nigdy nie miały szansy stworzyć własnej bariery przeciw krzyżowaniu się. Dlatego bez problemu można skrzyżować lobiwię z Peru z lobiwią z Argentyny.
Co do przemieszczania się zapylaczy to w górach i to bardzo suchych owady zapylające kaktusy wcale nie robią jakiś bardzo dużych odległości. Mrówki czy chrząszcze mają zasięg raptem kilkunastu metrów a to one są najczęstszymi zapylaczami kaktusów. Pszczoły w górach to rzadkość, tak mi się wydaje bo ja ich tam właściwie nie widziałem. Podobnie kolibry czy nietoperze. One jakiś wielkich kilometrów nocą nie robią. Kwiaty zapylane są lokalnie w granicach kilkuset metrów max. Podobnie roznoszenie nasion. U lobiwek nasiona roznoszą mrówki. Ptaki niewiele mają z tym wspólnego, bo one owoców lobiwii raczej nie zjadają. U sulek czy mediolobiwek nasiona dojrzewają pod ziemią więc tutaj nawet mrówki niewiele pomogą w roznoszeniu nasion. Parodie mają drobne nasiona w stożku wzrostu. Owoce są bez słodkiej pulpy. Nasiona są rozsiewane przez wiatr więc daleko od rośliny matecznej nie odlecą. U kaktusów wszystko dzieje się lokalnie. Ich materiał genetyczny nie przemieszcza się szybko.
Odnośnie numerów polowych to jeśli ktoś ich nie lubi to nie ma żadnej konieczności ich honorowania. Tak samo nazwy gatunkowe czy rodzajowe. Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza to może ich zwyczajnie nie używać. Przymusu nie ma. Kto komu zabroni zamiast Lobivia backebergii napisać na etykiecie "Kaktus z La Paz". Takie podejście do kaktusów miał np. Walter Rausch. Jego interesowała lokalizacja a nie nazwa gatunkowa.

anndy123

  • Hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 472
  • Reputacja: 3
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 21, 2018, 20:06:57 »
Piszesz tak jakbyś miał dużą wiedzę o przemieszczaniu się zapylaczy to iż tworzy się bariera przy zapylaniu kwitnie w jednym czasie jeden gatunek to owady mają nieograniczony dostęp miałem kiedyś ule pszczoła w ciągu nawet jednego dnia przeleci 30km w jedną stronę i nie twierdze iż opuncja skrzyżuje się sulcorebutią chociaż koń z osłem to standart  pyłek jest aktywny nawet kilka dni a numery polowe teraz to przymus aby ogarnąć ten haos  a nie że się chce -dwa rodzaje chciaż wydaje się że tworzą jeden nigdy nim nie jest zawsze w obrębie będą anomalie genetyczne inne ciernie inne kwiaty itp. nie mylić z chorobą grzybową bo i takie występuja zmieniająg gen wzrostu

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 407
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: Foliak pełny górali z Andów - blabla
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 21, 2018, 22:14:45 »
U nas 30 kilometrów to może i owad przeleci. W Andach 30 km oznacza pewnie jedną dolinę rzeczną z temperaturą na poziomie 40*C i dwa pasma górskie pokryte śniegiem. Kaktusy w górach przemieszczają się wzdłuż koryt rzek i grzbietami górskimi. Populacje są lokalne, czasem kilka kilometrów dalej wszystko się zmienia, pojawiają się inne gatunki albo nie rosną żadne kaktusy wcale. Do tego populacje kwitną w jednym terminie, bo kwiaty otwarte są krótko. Jakoś kaktusy są w stanie się zsynchronizować z kwitnieniem ale lokalnie. Podejrzewa się, że kwiaty synchronizują się przy pomocy deszczy. Zatem nawet jakby pszczółka przeleciała te 30km to szanse, że tam trafi na otwarte kwiaty są minimalne. W tym roku zjechałem 3500km w Boliwii a stanowisk lobiwii z otwartymi kwiatami było raptem dwa.