Hi-Media

Autor Wątek: NOWE LOBIVIE  (Przeczytany 6799 razy)

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
NOWE LOBIVIE
« dnia: Grudzień 14, 2009, 15:56:54 »
Witam
Dostałem nowy - grudniowy numer KuaS, heft 12/2009. Na stronach 319 - 321 art Waltera Raucha "Zwei neue Lobivien" Dwie nowe Lobiwie. Autor największy autorytet lobiwek zamieszcza opis nowych roślinek:
1. Lobivia hoevenii Rauch, sp. nov.
   - Miejsce odkrycia: Argentyna, Salta między Cafayete i Alemania,
     na wschod od  Santa Barbara, na wysokości 1520 m.

2. Lobivia kuehhasii Rauch, sp. nov.   
    - Miejsce odkrycia: Argentyna,
      La Rioja, Famatina, Carrizal, wysokość 1760 m.

Tyle na gorąco. Więcej napiszę i zamieszcze skany fotek jak przetłumacze art.

Muszę się pochwalić, ze znam obu odkrywców.
Nawet dostałem w prezencie od sympatycznego Kuehhasa przed dwoma laty Pygmaeocereus bieblii var. kuehhasii jego poprzednie sensacyjne odkrycie w Peru.

Pozdrawiam
Eugen

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów

NOWE LOBIVIE
« dnia: Grudzień 14, 2009, 15:56:54 »

maciek

  • Moderator
  • Amator
  • *****
  • Wiadomości: 38
  • Reputacja: 4
    • Zobacz profil
    • PTMK Wrocław
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2009, 21:32:14 »
To jest właśnie fajne w tym naszym hobby, że możemy poznać i porozmawiać z odkrywcami i badaczami naszych ulubinych kolczaków. Z Rauchem miałem okazję jeść śniadanie. Bardzo miły i wesoły starszy człowiek, z olbrzymią wiedzą kaktusową :)

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 20, 2009, 20:14:05 »
Obie roślinki to dawny, przez niektórych także dziś uznawany rodzaj Acanthocalycium. Miałem to szczęście być w tym roku na stanowisku Lobivia/Acanthocalycium kuehhasii. Ta roślinka rośnie razem z inną argentyńską perełką - L.famatimensis.
Gdybyśmy tylko mieli możliwości to opis mógł być polskiego autorstwa. To że w tym rejonie rośnie nowe, nieopisane Acanthocalycium spec. nova wiedziałem przynajmniej od 2-3 lat.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 18, 2010, 19:46:14 »
Witam
Tomku, zwracam uwagę, że W.Rausch odkrył je w 1990 roku i od tego czasu ma je w swojej kolekcji.
Kiedy dostrzegł różnice i zdecydował się je opisac i wydzielic z Acanthocalycium trudno powiedzieć.

Pozdrawiam
Eugen
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2010, 15:20:30 wysłana przez Eugen »

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 18, 2010, 20:07:38 »
Witam
Art. z KuaS W.Rauscha przetłumaczyłem jeszcze przed świetami. Poprosiłem Ryśka P. o korektę tłumaczenia i troche to trwało, ale jest gotowe.
Prosze tak wygląda opis ich odkrwcy W.Raucha a przy okazji krótki opis okoliczności ciężkiego wypadku któremu uległ autor.
Wewnątrz gatunku Lobivia Britton & Rose jest grupa rodzajowa kaktusów, dla której Backeberg wydzielił samodzielny gatunek Acanthocalycium Backeberg, uzasadnia to (BACKEBERG & KNUTH 1936). Dotyczy to ostatecznie wyłącznie występujących w Argentynie rodzajów które znamionuje  kolczasta spiczasta łuska na rurce kwiatowej jak również wełniany pierścień u podstawy rurki  (BACKEBERC 1959). Jak dalece samodzielność gatunku Acanthocalycium jest uprawomocniona czy jest to Lobivia, lub należy nawet do Echinopsis (Zuccarini) nie będę w tym miejscu dyskutował; tu są postrzegane jako rodzaj należny do gatunku Lobivia. Podczas moich podróży znalazłem dwie populacje, które do tej grupy należą i  których taksony dotychczas nie były opisane.  Opisałem je jak nowe gatunki. Różnice pomiędzy nimi a Lobivia thionantha (Spegazzini) Britton & Rose są wykazane w Tabeli nr 1.

Lobivia hoevenii Rausch, sp. nov.
Holotyp: Argentyna, Salta, między Cafayate i Alemania, na wschód od Santa Barbara, 1520 m, 1990, W. Rausch 1013 (BA).
Opis: pojedynczy, przysadzisto kulisty, średnica 6 cm, zielonkawo–niebieskawo-szary; 11 żeber, 15 mm długości, płaskie, podzielone na okrągłe karbki;
Areole jasnobrunatne filcowe, owalne, długośći 6 mm i 4 mm szerokości; boczne ciernie rozmieszczone w dwóch parach, cierń pojedynczy skierowany w dół, odstający lekko rozchylony, zakrzywiony do 3 cm długości, o wyglądzie  szydła, koloru szarobrązowo - różowego; środkowych cierni brak.
Kwiat długości 35 mm i takiej średnicy; perikarpell i rurka kwiatowa oliwkowo-brązowa 2-3 mm długa, wąskie ciemne łuski i brązowa wełna; zewnętrzne płatki różowo-białe z bardzo drobnymi czerwonymi-czarnym końcami; wewnętrzne płatki kwiatu powycinane od strony cienkiej końcówki, i różowo-białe na krawędziach; hymen biały, nitki pyłkowe pomarańczowe, szyjka słupkowa i blizna zielonakawo-biała.
Owoc kulisty, średnica 13 mm, ciemnobrunatny, z małymi białymi centkami i ciemnobrunatnej wełnie. Nasiona jak u Lobivia (Acanthocalycium) thionantha. (Ilustracja 1)
Pochodzenie: znane tylko w miejsca znalezienia.    
Etymologia: nazwany imieniem mojego przyjaciela i kolegi z wyprawy Leon van Hoeven.

Lobivia kuehhasii Rausch, sp. nov.
Opis: pojedynczy, kulisty, średnicy 7 cm, jasnopopielaty; 10 żeber, długości 10 mm, podzielony na kanciaste garby;
Areole okrągłe, średnicy 3 mm, biały filc; boczne ciernie w 3-4 w symetrycznych rozchylonych parach, pojedynczy cierń skierowany w dół wskazujący, rozchylenie, ciernie, białe i brązowe, długości 20 mm; cierń centralny 0-1, długości do 25 mm, kolor jak u cierni bocznych.
Kwiat długości 40 mm i takiej średnicy; perikarpell i rurka kwiatowa jasnozielona, z brązowymi łuskami i jasnopopielatą wełną; zewnętrzne płatki kwiatu okrągłe, łopatkowe, brązowo-różowe; wewnętrzne płatki kwiatu łopatkowe, wycięte, z małym szczytem, żółte i na zewnątrz pomarańczowa krawędz, hymen biały; szyjka słupkowa i blizna zielonkawa, nitki pyłkowe żółte.
Owoc kulisty, średnica 12 mm, jasnobrunatniozielone z brązową ostro zakończoną łuską  białawej wełny.
Nasiona jak u Lobivia (Acanthocalycium) thionantha. (Ilustracje 2)
Rozpowszechnienie: znany tylko w miejsca znalezienia.    
Etymologia: nazwany imieniem mojego przyjaciela i kolegi z wyprawy Franz Kühhas.


W styczniu 1963 jechali na dwóch motorowerach przez Cachipampa (Argentyna) krętą drogą dwaj gringos (Hans Borth i ja). Rośliny Parodia aureicentra Backeberg siedziały jak ptasie gniazda na skałach, a w grubym czarnym łupkowym żwirze ukrywała się Lobivia drijveriana Backeberg i zobaczyć można ją było tylko przez obecność kwiatów. Nie wspominając o zagajnikach Pasacana  [Echinopsis atacamensis subsp. pasacana  (F. A. C. Weber) Navarro].
   2009 roku przybyło na ten sam obszar znowu trzech kaktusowych łowców (Leon van Hoeven, Franz Kühhas i ja). Parodia aureicentra rosła jeszcze na skałach a także Lobivia drijveriana ukrywała się teraz jak dawniej w grubym  żwirze. Nagle potknąłem się. Nie wiem jak to mogło się zdarzyć.   
   Zrobiłem salto, wylądował kręgosłupem na skale, czekan który nosiłem na prawym ramieniu, wbił się w moją pierś, nie czułem nóg. Obudziłem się ponownie dopiero w szpitalu w Salta. Po 46 latach inaczej wyobrażałem sobie pożegnanie z Ameryki Południową ... Że jeszcze piszę te słowa, zawdzięczam pomocy moim znajomych Franz Kühhas i Leo van der Hoeven.
Dziękuję!

Tab. 1: Porównanie cech Lobivia  thionantha, L. kuehhasii i L. hoevenii

   Lobivia  thionantha
Korpus                  owalny aż wydłużony
Epiderma   zielona
Żebra                  płaskie owalne garby
Areole                  okrągłe, z gęstym filcem
Ciernie                  szydlaste, ciemnobrunatne
Kolor kwiatu        złotożółte
Znaleziono w     Cafayate

   Lobivia kuehhasii
Korpus                   kulisty
Epiderma                 jasnopopielata   
Żebra                   ostrokanciaste
Areole                     okrągłe, z rzadkim filcem
Ciernie                   od białego do brązowego 
Kolor kwiatu         żółte, z pomarańczową krawędzią
Znaleziono w      Carrizal


   Lobivia hoevenii
Korpus                  przysadzisty kulisty
Epiderma                  zielonkawy o charakterze błękitno szarym
Żebra                  okrągłe garbki
Areole                    owalne, z rzadkim filcem
Ciernie                  szydlaste, szaro-brązowo -różowe
Kolor kwiatu        czerwono, różowo-białą krawędzią
Znaleziono w          Sta. Barbara

Przetłumaczono z numer KuaS, zeszyt 12/2009. strony 319 - 321
art Waltera Raucha "Zwei neue Lobivien" Dwie nowe Lobiwie.
W KuaS zamieszczono też opis po łacinie obu nowych lobiwek

Jeszcze muszę przygotować zdjęcia

Pozdrawiam Eugen
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2010, 15:23:41 wysłana przez Eugen »

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 19, 2010, 18:40:02 »
Witam
Tomku, zwracam uwagę, że W.Rausch odkrył je w 1990 roku i od tego czasu ma je w swojej kolekcji.
Kiedy dostrzegł różnice i zdecydował się je opisac i wydzielic z Acanthocalycium trudno powiedzieć.

Pozdrawiam
Eugen
One nigdy nie zostały wydzielone z rodzaju Acanthocalycium. Walter po prostu nie uznaje odrębności tego rodzaju i zalicza go, jako dwa gatunki do rodzaju Lobivia (L.thionantha i L.spiniflora). Zresztą robi to zgodnie z własną definicją rodzaju Lobivia - są to Echinopsis z krótkim kwiatem. Jako że Acanthocalycium mają właśnie krótkie kwiaty siłą rzeczy wylądowały u Rauscha w lobiwiach.
Prawdopodobnie za chwilę oba nowe gatunki zostaną zwalcowane jako odmiany lub form A.thionanthum i tak też będą prawdopodobnie w przyszłości klasyfikowane osiągając co najwyżej status odmian.

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 20, 2010, 13:57:38 »
Tomku
W artykule autor napisał
Podczas moich podróży znalazłem dwie populacje, które do tej grupy należą i  których taksony dotychczas nie były opisane..
1. Przedstawił w tabelce porównanie cech.
2. Rausch zaznacza, że pomija dyskusje co do zasadności uznania czy to Acanthocalycium, Lobivia a może Echinopsis - omen nomen też Lobivia. Widocznie swoje racje już przedstawił, są znane i nic nowego nie dodaje a czas to wszystko zweryfikuje - mam na myśli całą systematykę.

Tłumaczę na własne potrzeby książkę o Matucanach, o moich ulubionych peruwiańskich kaktusach. Jest w tej książce rozległy rozdział o zmienności systematyki w jej otoczeniu: Matucana, Submatucana, Eomatucana, Borzicactus, Arequipa, Oreocereus i to nie wszystko. Więc jak będzie wyglądała systematyka za lat kilka, co się ostanie a co zostanie zmielone chyba nikt nie będzie tutaj wróżył?

Jeszcze jeden przyczynek do "trwałości systematyki", znalazłem informacje o badaniach DNA na Uniwerytecie w Jenie (D). Tekst długi, moje próby tłumaczenia a i zrozumienia okazały sie przerostem chęci, nad możliwością. Dokończyć i przetłumaczyć ma na zrozumiały język ma kolego z naszego klubu który był asystentem na Uniwerytecie Śląskim na wydz. Biologii. i na dodatek własnie badania DNA to to czym się zajmował. Ma to dokończyć, ale coś mu to wolno idzie. Ale jest załączony wykres, drzewo ilustrujące pokrewieństa, jego wyniki są zaskakujące. Aby te badania uznano w "świecie naukowym" musi być spełniony wymóg m.inn odpowiedniej ilości próbek pobranych z różnych stanowisk, a to z uwagi na koszty badań nie zostało zachowane i można uzyskane wyniki traktować tylko jako nie sprawdzoną informację.

Mocno pozdrawiam
Eugen

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 04, 2013, 11:45:07 »
W tym roku miałem sporo szczęścia. Udało się odnaleźć w naturze oba nowo opisane gatunki Acanthocalycium


TB732.2   Acanthocalycium   hoevenii
NE of Santa Barbara, Salta, Argentina, 2294m


TB734.1   Acanthocalycium   hoevenii
SE of Santa Barbara, Salta, Argentina, 2115m


TB759.2   Acanthocalycium   kuehhasii
Carrizal, NW of Famatina, La Rioja, Argentina, 2694m

Moje stanowiska znajdują się na zdecydowanie większych wysokościach niż Waltera.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2013, 11:47:19 wysłana przez blabla »

Eugen

  • Moderator
  • Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 486
  • Reputacja: 16
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 04, 2013, 16:36:30 »
Tomku jesteś wielki. Stajesz się autorytetem od Lobivii. Widziałem kilka kolekcji z dużą ilościa tych roślin, ale tak kompletnej nie spotkałem. Jedynie większe wrażenie zrobiła kolekcja Waltera Raucha w Wiedniu, ale u niego wiek roślin powala. Jest w dawnym enerdowie grupa zapaleńców którzy pokochali lobiwie i echinopsisy, wydają od lat specjalizowaną gazetkę dostępną w sieci - jedynie oni mogą z Tobą konkurować. Pamiętam jak kilka lat wstecz Jurek Kłosiński - powiedział "jak Tomek zachowa zapał i dalej konsekwentnie będzie siał to jego kolekcja będzie jedyna w swoim rodzaju.

Mam pytanie na spotkaniu w Ustroniu Andrzej Mucha wspomniał o odwiedzinach "wielkich nazwisk z Niemiec", nie dopytałem, kto to był?

Pozdrawiam
Eugen

blabla

  • Członek PTMK
  • Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 382
  • Reputacja: 26
    • Zobacz profil
Odp: NOWE LOBIVIE
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 04, 2013, 20:23:15 »
Jakiś czas temu byli u mnie Hans-Jürgen Wittau (numery polowe HJW) oraz Frank Linke (numery FL). Ten drugi jest właścicielem niemieckiej stronki o lobiwkach: http://www.lobivia-online.de/