Hi-Media

Autor Wątek: Ekspresowo postępująca choroba cereusa i prośba o wskazówki ratunkowe  (Przeczytany 1368 razy)

lookie

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Witam wszystkich Gospodarzy i Gości forum.

Trafiłem tu, poszukując pomocy. Miewam pod opieką pewnego dość starego kolumnowca z cereusowatych (stary = kilkadziesiąt lat) (najprawdopodobniej peruvianus). Tej zimy dopadła go jakaś nieznana mi choroba, która dwumetrowego kaktusa załatwiła w ekspresowym tempie. Straszna szkoda! Gdy zorientowałem się, ocalała jedna tylko odnoga. Natychmiast została odcięta od matecznego trzonu, ale widzę, że to nie powstrzymało procesu nawet na zdrowej pozornie odnodze.
Kaktus zaczyna ciemnieć (nazwijmy to brązowieniem) od zewnątrz, tj. od żeber w stronę środka. Zbrązowiałe miejsce natychmiastowo obumiera (drewnieje/zasycha).
Podczas cięcia przyjrzałem się dokładnie miąższowi - był jednolicie biały i wizualnie nie wyglądał nienaturalnie, natomiast miał dość dziwną, nadzwyczaj miękką i elastyczną konsystencję. Również zebra są nienaturalnie miękkie - zapamiętałem kaktusa (za zdrowych czasów) jako raczej zdecydowanie twardego. Wygląda to jakby kaktus w ekspresowym tempie gnił. Byłoby to dość dziwne, bo na pewno nie był przelany, od kilkudziesięciu lat traktowany jest w jednakowy sposób.
Czy - Waszym zdaniem - jest jakaś chemia, która potrafiłaby go jeszcze uratować?
Na zdjęciu są oba kawałki odciętego odrostu, stan z niedziel oraz dzisiaj - widać jak galopuje choroba. Ranę po cięciu zasypałem - z braku czegokolwiek innego - sproszkowanym carbo medicinalis.

Niedziela:



Środa:



Obumarły kaktus:



Będę Wam bardzo zobowiązany za sugestie i podpowiedzi czy i jak uratować tego domownika.

Pozdrawiam,
Łukasz

Oficjalne forum Polskiego Towarzystwa Miłośników Kaktusów


hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1361
  • Reputacja: 24
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresowo postępująca choroba cereusa i prośba o wskazówki ratunkowe
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 17, 2016, 19:30:59 »
Niestety nie wygląda to dobrze - choroba jest bardzo zaawansowana.  :(

Nie wnikając w przyczyny wydaje się, że zrobiłeś w danym momencie co mogłeś aby uratować chociaż ten człon. Jeśli nie wystarczyło to dlatego, że zbyt nisko obciąłeś odrost - tak musiało być skoro znów choroba postępuje.

Teraz wg. mnie jedyne co można zrobić to uciąć zraz raz jeszcze, wyżej, ciąć obserwując czy nie widać nawet najmniejszej plamki czarnego. Potem zasypać choćby węglem drzewnym (kiedyś skutkowało sproszkowane aluminium) - można zmieszać z Topsinem - i postawić/położyć w miejscu w miarę ciepłym (ok. 15-18stopni).
Nic więcej zrobić nie można, jeśli choroba nie poszła wyżej do samej góry - a mogła obserwując co stało się z resztą rośliny - to może uda się odrost uratować.

Trzymam kciuki za powodzenie akcji. 

Mateusz.Mateusz

  • Amator
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresowo postępująca choroba cereusa i prośba o wskazówki ratunkowe
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 09, 2016, 22:01:50 »
Witam serdecznie. Kompletnie nie znam się na kaktusach ale mam jednego w domu i niestety coś złego się z nim stało. W widocznym miejscu zrobił się miękki i zaczął się uginać. Nie było mnie kilka miesięcy w domu ale pamiętam, że wcześniej stał prosto. Zajmowali się nim moi rodzice i mama twierdzi, że nie podlewała go dużo. Czy coś da się z nim zrobić czy niestety jest skazany na zgon?

hen_s

  • Członek PTMK
  • Super Hodowca
  • **********
  • Wiadomości: 1361
  • Reputacja: 24
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresowo postępująca choroba cereusa i prośba o wskazówki ratunkowe
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 11, 2016, 16:47:18 »
Całość jest nie do uratowania, natomiast można pewnie próbować ukorzenić górę rośliny. W tym celu obetnij ją w miejscu do którego choroba nie dotarła - tkanka ma być absolutnie zdrowa, bez śladów zgnilizny - i postaw do przeschnięcia na okres kilkunastu dni. Potem próbuj sadzonkę ukorzenić.
Dobrze jest przy tym nieco przyciąć boki aby żebra nie wciągnęły środka i korzenie miały się skąd pojawić.